Paraliż na kolei pod Wrocławiem. Nie jeździły pociągi, powód szokuje
W nocy ze środy na czwartek doszło do wielu utrudnień na kolei pod Wrocławiem. Ruch pociągów w okolicach Kątów Wrocławskich został na kilka godzin całkowicie wstrzymany. Okazało się, że odpowiadają za to złodzieje.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Pod Wrocławiem, na odcinku Kąty Wrocławskie – Smolec, wstrzymano ruch pociągów z powodu braku napięcia w sieci trakcyjnej.
- Przyczyną utrudnień była kradzież elementów kolejowej infrastruktury; zatrzymano dwóch sprawców, trzeci nadal poszukiwany.
- Śledztwo wykluczyło sabotaż, a problem rozwiązano o godzinie 4:15; mimo to odwołano poranny pociąg z Wałbrzycha do Wrocławia.
Utrudnienia na kolei pod Wrocławiem, nie jeździły pociągi
W nocy ze środy na czwartek doszło do poważnych utrudnień na odcinku Kąty Wrocławskie – Smolec. Późnym wieczorem wstrzymano ruch pociągów. Na wysokości Wszemiłowic Koleje Dolnośląskie informowały o braku napięcia w sieci trakcyjnej. Przejazd kolejowy był zablokowany dla ruchu samochodów, a pociągi doznawały dużych opóźnień. Składy jadące m.in. w kierunku Wałbrzycha i Jeleniej Góry zatrzymały się.
Problem udało się rozwiązać dopiero o godzinie 4:15. Mimo wszystko pierwszy poranny pociąg z Wałbrzycha do Wrocławia, którego wyjazd był zaplanowany na godzinę 5:07, odwołano. Policja szybko ustaliła, co było przyczyną tej trudnej sytuacji.
Jak przekazała "Gazeta Wrocławska", okazało się, że doszło do kradzieży elementów kolejowej infrastruktury. Zatrzymano już dwóch sprawców, ale trzeci, ustalony w toku dochodzenia, nadal jest poszukiwany. Z informacji przekazywanych przez funkcjonariuszy wynika, że nie było mowy o sabotażu.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wrocławska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET