500 plus wzrośnie o 40 procent? PiS szykuje się na wybory
- Nie zaprzeczam, ale też nie potwierdzam, że przedstawimy propozycje w sprawie waloryzacji 500 plus. Dziś wartość tych pieniędzy jest mniejsza niż kilka lat temu. Wydaje się, że 500 plus należałoby zrewaloryzować na poziomie 40 procent – stwierdził poseł PiS Paweł Lisiecki na antenie Polskiego Radia 24.
500 plus od debiutu w 2016 roku wynosi niezmiennie 500 zł na dziecko. Program został rozszerzony także na pierwszych potomków, mimo upływu czasu i coraz bardziej dającej się we znaki inflacji jego nominalna wartość nie zmieniła się. Siła nabywcza za to spadła, i to znacznie – 500 plus w 2022 roku jest już tylko cieniem świadczenia z 2016 roku.
Rok po roku rząd dawał do zrozumienia, że nie ma w planach przeprowadzenia waloryzacji świadczenia. Najprawdopodobniej zmieni się to w 2023 roku, przed wyborami parlamentarnymi. 500 plus może wzrosnąć wtedy do 700 zł, a decyzję w tej sprawie możemy usłyszeć już 4 czerwca, na konwencji PiS mającej ustalić program wyborczy.
500 plus wzrośnie do 700 zł? Plany wyborcze PiS
Gdyby 500 plus było waloryzowane tym samym systemem, co emerytury, to wartość świadczenia byłaby dziś wyższa niż 600 zł – wynika z wyliczeń Instytutu Emerytalnego. Spadek realnej wartości świadczenia przez lata był jednak przez partię rządową ignorowany. Wrażliwość polityków na los rodziców dotkniętych rekordowo wysoką inflacją mają zmienić wybory parlamentarne.
W planach 500 plus miało być programem stymulującym dzietność i odwracającym niekorzystne dla Polski procesy demograficzne. Liczba narodzin wzrosła jednak tylko na krótko po wprowadzeniu świadczenia i po latach jest niższa, niż przed debiutem 500 plus. Polska wciąż się wyludnia, co pokazują wyniku spisu powszechnego 2021 opublikowane przez GUS.
Z badań wynika ponadto, że 500 plus pełni funkcję wyborczą – gdyby nie świadczenie, PiS nie zdobyłby większości w wyborach parlamentarnych w 2019 roku.
Jak dowiedział się serwis wyborcza.biz od polityka PiS, podwyższenie 500 plus do 700 zł ma być częścią przygotowanej na 2023 rok kampanii wyborczej. Decyzja może zostać ogłoszona już 4 czerwca, na konwencji partii rządzącej. Innym pomysłem, który ma zjednać PiS wyborców, jest ogłoszenie wprowadzenia na stałe 14. emerytury oraz jednorazowa wypłata „piętnastki”. Minister finansów już wcześniej dawał do zrozumienia, że środki na podwyżkę 500 plus do 700 zł jest w stanie znaleźć od ręki. Budżet programu wzrósłby z 40 mld zł do 56 mld zł.
- Pomysł z 15. emeryturą i 700 plus może mieć poważne konsekwencje dla gospodarki. Dlaczego? Bo gdy władze podnoszą stopy procentowe, żeby zahamować inflację, dorzucanie pustego pieniądza osłabia efekt wyższych stóp procentowych i stymuluje inflację – stwierdził Antoni Kolek, szef Instytutu Emerytalnego.
- Od 700 plus też dzieci nie przybędzie, bo do tego potrzebna jest kompleksowa polityka rodzinna, pozwalająca łączyć pracę z wychowaniem dzieci, poprawa służby zdrowia, większa liczba i co za tym idzie - dostępność żłobków itp. – dodał ekonomista Rafał Mundry.
RadioZET.pl/wyborcza.biz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET