`

500 mln zł zamiast „okrągłego zera”? Kredyt 0 procent „wstępnie rozpisany”

2 min. czytania
03.09.2024 12:56
Obserwuj nas na Google

Wydatki na kredyt 0 procent są już wstępnie rozpisane, w pierwszym roku funkcjonowania programu to około 500 mln zł - poinformował w TVP Info minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz cieszyła się wcześniej, że na program zapisano w projekcie budżetu „okrągłe 0 złotych”.

Krzysztof Paszyk
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Kredyt 0 procent jednak ruszy. „Pieniądze w puli”

Kredyt 0 procent wzbudza duże kontrowersje, jako że jego efektem może być dalszy wzrost cen nieruchomości. W zaprezentowanym przez rząd projekcie budżetu zarezerwowano środki na programy mieszkaniowe, ale jeszcze ich nie rozdysponowano na konkretne akcje. Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz napisała wprost na Iksie, ze środków na kredy procent nie przewidziano. Wyjaśnień w tej sprawie oczekiwać będzie od niej premier Donald Tusk, który stwierdził, że praca nad spełnieniem obietnicy wyborczej cały czas trwają.

Oglądaj

- Moim zdaniem z tej kwoty, która została przeznaczona na mieszkalnictwo w budżecie na przyszły rok wystarczy również, aby wdrożyć program kredytowy, a więc program, który pozwoli wielu Polakom oczekującym na zakup mieszkania na własność zmierzyć się z najdroższym kredytem w UE, jaki ma Polska - powiedział Krzysztof Paszyk w TVP Info.

Minister podkreślił, że w Polsce kredyt mieszkaniowy kosztuje średnio 8 procent. - Jeśli my z tych 8 procent zbijamy oprocentowanie do 5-4 procent, to bardzo często na koszcie raty miesięcznej to jest 800 - 1200 zł mniej. To jest cel, który zakłada ten projekt – stwierdził Paszyk. Szef Ministerstwa Rozwoju i Technologii zaznaczył, że resortem odpowiedzialnym za mieszkalnictwo jest jego ministerstwo, a nie resort funduszy i polityki regionalnej.

Redakcja poleca

- Pierwszy rok funkcjonowania programu kredytowego to jest około 500 mln zł. W kolejnych latach to oczywiście wzrasta, ale to nie jest jakaś kwota, która dominuje w budżecie przeznaczonym na mieszkalnictwo - poinformował minister. Podkreślił, że program ten nie eliminuje, nie wyklucza programu wsparcia budownictwa społecznego. - Można to pogodzić i trzeba to pogodzić - dodał.

Paszyk poinformował również, że po środowym posiedzeniu Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów będzie można odpowiedzieć, „w dużej mierze”, na pytanie, kto będzie mógł skorzystać z tego programu. Pytany, czy dopłata do „kredytu 0 procent” będzie dotyczyła także rynku wtórnego, Paszyk stwierdził, że rynek wtórny jest też „przedmiotem ujętym w tym programie”.

Minister pytany był też, o „bezpieczniki” w programie kredyt 0 procent, które zapobiegłyby wzrostowi cen mieszkań, wywołanemu podażą pieniądza z kredytu. - Mamy kwartalne limity udzielania pomocy, czyli przeciwdziałamy takiemu pikowi popytowemu, który poprzednio spowodował wzrost cen mieszkań - powiedział minister. - Na pewno nie będą całe roczne transze, będzie to ograniczane np. do kwartalnych limitów wniosków, które będą rozpatrywane, a wiec wtedy ilość pieniądza, która trafi na rynek będziemy stabilizować i rozkładać w czasie, aby zapobiec pikowi popytowemu - zaznaczył.

Źródło: Radio ZET/TVP Info/PAP

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET