Stan likwidacji. Co to oznacza dla TVP, Polskiego Radia i PAP?
Polskie Radio i Telewizja Polska w likwidacji. Po decyzji Andrzeja Dudy o wstrzymaniu finansowania dla mediów publicznych minister Bartłomiej Sienkiewicz zdecydował o postawieniu w stan likwidacji TVP, Polskiego Radia i PAP. Co to dokładnie oznacza? Jaki los czeka media publiczne w Polsce? Wyjaśniamy, co dokładnie oznacza likwidacja spółek.
Minister kultury, Bartłomiej Sienkiewicz, powołany na to stanowisko przez premiera Donalda Tuska, odwołał dotychczasowych szefów Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i PAP. Zmiany te rozpoczęły "okupację" siedziby TVP przez polityków PIS. Zajęli oni również główną siedzibę Polskiej Agencji Prasowej, nie pozwalając nowym władzom kierować spółką. Kolejnym wyrazem sprzeciwu wobec zmian było zawetowanie przez prezydenta ustawy okołobudżetowej.
– W związku z decyzją prezydenta o wstrzymaniu finansowania mediów publicznych podjąłem decyzję o postawieniu w stan likwidacji Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej. W obecnej sytuacji takie działanie pozwoli na zabezpieczenie dalszego funkcjonowania tych spółek, przeprowadzenie w nich koniecznej restrukturyzacji oraz niedopuszczenie do zwolnień zatrudnionych w ww. spółkach pracowników z powodu braku finansowania – poinformował Bartłomiej Sienkiewicz.
Co to oznacza w praktyce? Czy stan likwidacji jest równoznaczny z zakończeniem działalności mediów publicznych?
Likwidacja TVP, PAP, Polskiego Radia. Co to oznacza?
Żeby zrozumieć, co dzieje się w TVP, trzeba znać definicję likwidacji spółki. Przede wszystkim, w stanie likwidacji spółka nadal działa, zmieniają się jednak zasady jej funkcjonowania. Kompetencje do reprezentacji i prowadzenia spraw spółki przejmują od organów spółek kapitałowych, a w spółkach osobowych od wspólników, likwidatorzy spółki.
Stan likwidacji nie oznacza, że media publiczne zostaną "zamknięte" z dnia na dzień. Z chwilą rozpoczęcia likwidacji wygasają mandaty członków zarządu: sprawy firmy przejmują likwidatorzy. Media publiczne będą działały nadal. Jak zauważył dziennikarz Wirtualnej Polski Patryk Słowik, w takiej sytuacji znaczenie przestaje mieć jednak to, czy prezesem TVP jest Tomasz Sygut, czy Michał Adamczyk. Ogłaszając stan likwidacji mediów publicznych, Bartłomiej Sienkiewicz chciał zminimalizować ryzyko prawne związane z tym, kogo sąd wpisze do KRS jako władze TVP/PAP/PR.
Kto zostanie likwidatorem? Prawdopodobnie będzie to Tomasz Sygut. Według statutu TVP członków zarządu powołuje i odwołuje Rada Mediów Narodowych, a nie ich właściciel. W przypadku likwidacji w statucie tym nie ma gotowych rozwiązań, zatem odpowiedzi należy szukać w kodeksie spółek handlowych. Ten mówi wprost, że likwidatora ustanawia walne zgromadzenie (właściciel).
Jak podaje serwis biznes.gov.pl, "rozwiązanie spółki następuje z chwilą jej wykreślenia z rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Krajowy Rejestr Sądowy. Dopiero ta czynność pociąga za sobą całkowite zlikwidowanie spółki"
– Postawienie TVP w stan likwidacji oznacza tyle, że spółka może, z powodu likwidacji zakładu pracy, rozwiązywać umowy z tymi, z którymi uzna to za konieczne. Stan likwidacji oznacza także, że instytucje zewnętrzne, u których zadłużyła się na przykład TVP, mogą zażądać teraz spłaty tych wierzytelności. Jak dodał, stan likwidacji jest jednak stanem odwracalnym. Oznacza to, że jeśli dojdzie do niezbędnej restrukturyzacji mediów publicznych, jeśli powstanie nowa ustawa regulująca ich działanie, to stan likwidacji można będzie cofnąć – wyjaśnił medioznawca prof. UW Tadeusz Kowalski, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w rozmowie z Onetem.
- Gigantyczna kara dla Polsatu. UOKiK: to wprowadzenie telewidzów w błąd
- "To było chore, patologia". Reporter ujawnia kulisy współpracy z TVP
- "Chyży rój, ty się zacznij oglądać za siebie". Szokujący atak na Tuska w TV Republika
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET