Trump przeciwieństwem Midasa. Elon Musk stracił 148 mld dolarów
Majątki najbogatszych amerykańskich miliarderów, którzy stawili się na zaprzysiężenie Donalda Trumpa jako prezydenta USA, skurczyły się o oszałamiające setki miliardów dolarów. Wartość spółek, w których mają udziały, spadła łącznia o 1,39 biliona dolarów. To skutki spadków wartości akcji na giełdzie przerażonej chaotyczną polityką i wywoływaniem wojen handlowych z sojusznikami.
- Łączna wartość rynkowa firm należących do miliarderów obecnych na inauguracji Trumpa spadła o 1,39 biliona dolarów
- Elon Musk, Jeff Bezos i Mark Zuckerberg stracili łącznie 182 miliardy dolarów
- Trump grozi Kanadzie podwojeniem ceł na stal i aluminium oraz zamknięciem przemysłu motoryzacyjnego
Miliarderzy tracą przez Trumpa. Ogromne spadki akcji na giełdzie
Od czasu inauguracji Donalda Trumpa firmy należące do miliarderów, którzy uczestniczyli w tym wydarzeniu, zanotowały spadek wartości rynkowej o 1,39 biliona dolarów. Bloomberg donosi, że po początkowym wzroście kursów akcji po wyborczym zwycięstwie Trumpa, nastąpiły spadki wywołane masowymi zwolnieniami pracowników rządowych i zapowiedziami wprowadzenia ceł.
Trzej najbogatsi ludzie świata, obecni na zaprzysiężeniu Trumpa – Elon Musk, Jeff Bezos i Mark Zuckerberg – stracili łącznie 182 mld dolarów.
- Elon Musk, którego majątek skurczył się o 148 mld USD, odczuł negatywne skutki swojego poparcia dla polityków skrajnej prawicy, co przełożyło się na spadek sprzedaży Tesli w Europie, szczególnie w Niemczech (spadek o 70 w ciągu dwóch pierwszych miesięcy roku)
- Jeff Bezos, właściciel Amazona, stracił 29 mld USD. Co ciekawe, po początkowych sporach z Trumpem, Bezos złożył mu gratulacje po wygranej i przekazał milion dolarów na jego fundusz inauguracyjny, a także zadeklarował publikowanie jedynie wolnorynkowych opinii w „The Washington Post”
- Mark Zuckerberg, szef Mety, „zubożał” o 5 mld USD, a akcje jego spółki straciły cały zysk wypracowany od wyborczego zwycięstwa Trumpa
Donald Trump nie ograniczył się jedynie do działań wewnętrznych. Zagroził Kanadzie podwojeniem ceł na stal i aluminium z 25 do 50 procent w związku z decyzją prowincji Ontario o podwyżce cen prądu dla odbiorców w USA. Ponadto, zagroził „trwałym zamknięciem przemysłu motoryzacyjnego” w Kanadzie za pomocą ceł.
Trump zażądał również od Kanady zniesienia ceł na przetwory mleczne z USA, grożąc zwiększeniem podatku od importu samochodów z Kanady. Warto jednak zauważyć, że cła na produkty mleczne dotyczą importu ponad wyznaczoną kwotę, a zostały wynegocjowane w ramach umowy handlowej USMCA za czasów pierwszej prezydentury Trumpa.
Trump na wojnie handlowej z Kanadą. Cła odwetowe
Działania Trumpa wywołały liczne kontrowersje i obawy o przyszłość handlu międzynarodowego. Zawieszenie ceł na samochody i części z Kanady i Meksyku na prośbę koncernów motoryzacyjnych pokazuje, że bariery handlowe mogą prowadzić do zakłóceń łańcuchów dostaw i wzrostu kosztów.
Ponadto Trump ponowił swoją propozycję, aby Kanada stała się 51. stanem USA, argumentując to korzyściami ekonomicznymi i bezpieczeństwem. Jego zdaniem USA subsydiują Kanadę kwotą ponad 200 miliardów dolarów rocznie, co czyni takie rozwiązanie jedynym sensownym.
Źródło: Radio ZET/Bloomberg/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET