Zamknij

Zmiana wieku emerytalnego. Plan rządu na wybory

20.01.2023 07:53

Minister Czarnek obiecał powrót wcześniejszej emerytury dla nauczycieli, a rzecznik rządu Piotr Müller zapewnił, że Zjednoczona Prawica nie podwyższy wieku emerytalnego. Planem PiS na wybory wydaje się straszenie, że dłuższą pracę chce zafundować Polakom opozycja.

Mateusz Morawiecki
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Wiek emerytalny został obniżony przez obecny rząd do 60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn. W ostatnich latach pojawiły się jednak plany „efektywnego podniesienia” wieku uprawniającego do przejścia w stan zawodowego spoczynku. Zostały one wpisane do KPO jako jeden z kamieni milowych i mimo że PiS odżegnuje się oficjalnie od planów wydłużenia czasu pracy dla Polaków, w świetle umowy zawartej z UE nie będzie miał wyboru. Wydłużenie wieku emerytalnego ma polegać na systemie zachęt do kontynuowania pracy mimo zdobycia prawa do świadczenia – przykładem jest zerowy PIT dla pracujących seniorów. Rząd zapewnił jednak, że przepisów związanych z wiekiem emerytalnym nie zmieni.

Wiek emerytalny. Zmiany a wybory parlamentarne

Obniżenie wieku emerytalnego było dla przyszłych seniorów niedźwiedzią przysługą – wynika z wypowiedzi ekspertów. Rząd w KPO przyznał, że każdy dodatkowy rok pracy przekłada się na emeryturę wyższą o około 7 procent. Ma to znaczenie szczególnie w przypadku kobiet, które z powodu dłuższego oczekiwanego czasu pobierania świadczenia zaczęły otrzymywać znacznie niższe emerytury. W praktyce, żeby zapewnić sobie godne pieniądze na starość, trzeba liczyć nie tylko na ZUS, lecz także na siebie – wyjaśnił w podcaście „Biznes. Między wierszami” dr Tomasz Lasocki. Ekspert wyliczył, ile środków doda do naszej emerytury oszczędzanie w Pracowniczych Planach Kapitałowych.

Wiek emerytalny jest dla wielu państw coraz ważniejszym tematem. W Turcji, na pół roku przed wyborami, zniesiono go całkowicie, zastępując wymaganym stażem pracy. We Francji zapowiedziano podniesienie go z 62 do 64 lat, co wywołało ogromne protesty społeczne. Komentując te wydarzenia rzecznik rządu obiecał, że w Polsce do zmian w przepisach nie dojdzie, jeśli Zjednoczona Prawica wygra wybory.

- My te przepisy, które wprowadziliśmy, zostawiamy, nie ruszamy ich, a PO po raz trzeci, czwarty, piąty, dziesiąty obiecuje, że też tego nie zrobi, ale to samo obiecywała w 2011 roku przed wyborami - powiedział Piotr Müller.

Rzecznik rządu przypomniał, że rząd Prawa i Sprawiedliwości w 2015 roku, kiedy szedł do wyborów, obiecał, że wiek emerytalny zostanie przywrócony do poziomu 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, jak było zanim Platforma Obywatelska wprowadziła reformę zakładającą podniesienie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67 lat.

Sejm uchwalił zmiany w ustawie o emeryturach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w maju 2012 roku. Założeniem było stopniowe podnoszenie i zrównywanie wieku emerytalnego, by ostatecznie wynosił on 67 lat zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Przed zmianami kobiety miało prawo do emerytury po osiągnięciu 60. roku życia, a mężczyźni – 65. Zgodnie z reformą, od 2013 wiek emerytalny miał wzrastać co kwartał o miesiąc – dla mężczyzn miał wynieść 67 lat w 2020 roku, a dla kobiet - w 2040 roku. Ustawa pozwała też przejść wcześniej na częściową – 50-procentową - emeryturę (kobiety w wieku 62 lat, przy 35 latach pracy, i mężczyźni w wieku 65 lat przy 40 latach stażu).

Zmiana podyktowana była koniecznością dostosowania przepisów do realiów – Polska się wyludnia i system emerytalny ma z tego powodu coraz większe kłopoty finansowe. W ciągu najbliższych lat do wypłat emerytur trzeba będzie dopłacić nawet 300 mld zł.

loader

RadioZET.pl/PAP