Zamknij

Joanna Kluzik-Rostkowska: Jesteśmy w trudnej sytuacji i nie mamy czasu

20.05.2021 07:29
Joanna Kluzik-Rostkowska
fot. RadioZET

- Jesteśmy w dosyć trudnej sytuacji, ale nie mam żadnych wątpliwości, że rozmowa z Borysem Budką jest dobrym punktem wyjścia, żeby solidnie pracować nad powrotem do sytuacji, w której możemy być liderem opozycji – mówi Gość Radia ZET Joanna Kluzik-Rostkowska.

Posłanka PO dodaje, że najważniejsze, by teraz kierownictwo partii przygotowało mapę drogową, jak partia ma wyjść z kryzysu. - Oczekuję od Budki i kierownictwa, żeśmy na temat szczegółów tej mapy drogowej, mogli rozmawiać za 2-3 tygodnie. Nie mamy czasu. Musimy mieć to narysowane bardzo szybko, w tej chwili – ocenia w rozmowie z Beatą Lubecką. Zdaniem Kluzik-Rostkowskiej Platforma ma wszelkiej kompetencje, by być wiodącą siłą opozycji, ale nie wie, jak to zrobić. - Gdybyśmy dziś byli w tej sytuacji, to ani nie pisalibyśmy listu, ani nie musielibyśmy rozmawiać przez 6 godzin jednego dnia – dodaje. - Musimy mieć na czym pracować. My, jako PO, nie mamy czasu – podkreśla posłanka.

Jej zdaniem Platforma Obywatelska nie może być partią, która tylko patrzy na działania rządu. - Musimy być partią, która wie, co ma zrobić w 2023 roku – mówi Gość Radia ZET i dodaje: - Oczekuję od Borysa Budki, że w ciągu najbliższego czasu pokaże, jak to sobie wyobraża.

Dopytywana przez Beatę Lubecką o to, czy na spotkaniu z szefem partii pojawił się postulat jego dymisji, Joanna Kluzik-Rostkowska odpowiada, że nie, że było „spokojnie”. - Musimy bardzo szybko zrobić wiele, żeby się odbić od sytuacji, w której jesteśmy w tej chwili – uważa Gość Radia ZET.

Kluzik-Rostkowska: Budka zapowiedział Gabinet Przyszłości

Pytana o to, czy Koalicja Obywatelska wróci do pomysłu z Gabinetem Cieni, posłanka PO zdradza, że tak, ale będzie się on inaczej nazywał. - Borys Budka zapowiedział powołanie Gabinetu Przyszłości. Ma być gabinetem koalicyjnym. Polityczny na pewno powinien się składać z polityków, ale wszystkim nam potrzebni są eksperci – wyjaśnia Joanna Kluzik-Rostkowska. Jej zdaniem to dobra decyzja. Posłanka wspomina Gabinet Cieni, który w poprzedniej kadencji „bardzo się przydawał”. - Może nie był spektakularny, ale dawał nam spokój, że panujemy nad każdym kawałkiem działań rządu – komentuje Gość Radia ZET.

- Interesuje się sytuacją w Polsce, sytuacją w Platformie i prowadzi szeroko zakrojone rozmowy. On i jego najbliższe otoczenie – mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, pytana w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o powrót Donalda Tuska do polskiej polityki. - Byłabym zadowolona, gdyby chciał się w to wszystko włączyć – dodaje posłanka PO. Kluzik-Rostkowska ocenia, że przez środowisko Platformy byłby przyjęty „bardzo, bardzo dobrze, z aplauzem”. - Jeśli będzie chciał się zaangażować w PO, to będzie bardzo miłe widziany – zapewnia Gość Radia ZET.

Dopytywana przez Beatę Lubecką o PO, Joanna Kluzik-Rostkowska odpowiada: - Bardzo się cieszę, że przestaliśmy się dzielić na nową energię, starą energię, bo ta próba była nieudana. Jej zdaniem „odświeżenie PO się nie sprawdziło”.

"To, co robi minister Czarnek jest niebezpieczne. Barbarzyństwo, dewastacja"

- To, co robi Czarnek jest bardzo, bardzo niebezpieczne i bardzo, bardzo dewastujące. Podstawa pracy w szkole to podstawy programowe. Za nie zawsze odpowiadali eksperci, a nie ministrowie – ocenia była minister edukacji. Jej zdaniem szef MEiN „przechodzi na ręczne sterowanie i chce poprawiać podręczniki”. - To sytuacja niebezpieczna dziś i budzi dużo niepokoju na przyszłość – mówi Gość Radia ZET. - Bardzo bym chciała, żebyśmy uczyli uczniów historii prawdziwej, żebyśmy potrafili wyciągać wnioski z doświadczeń. Nie jestem ani za pedagogiką dumy, ani za pedagogiką wstydu – komentuje Joanna Kluzik-Rostkowska. - Lekcje polskiego idą w innym tempie, niż lekcje historii, w związku z tym jesteśmy w innych epokach. Można usiąść i się zastanowić, ale absolutnie nie wolno robić tego politykowi. To barbarzyństwo, dewastujący przykład – mówi w rozmowie z Beatą Lubecką. Jej zdaniem byłoby dobrze, „gdyby minister Czarnek poszedł po rozum do głowy”. - Czy pójdzie? Wątpię. Czy uda się zatrzymać sytuację, w której wszystkie jego złote myśli będziemy znajdować w szkolnych podręcznikach? Pewnie tak się może zdarzyć – dodaje Kluzik-Rostkowska.

Teorie Antoniego Macierewicza? "Nie sądzę, by Jarosław Kaczyński w nie wierzył"

- Nie sądzę, żeby Jarosław Kaczyński w to wierzył [teorie zamachowe Macierewicza – red.]. Myślę, że Antoni Macierewicz jest dziś dla Jarosława Kaczyńskiego wielkim kłopotem, ale nie bardzo wie, jak ma wyjść z tej sytuacji – ocenia była członkini PiS.

Joanna Kluzik-Rostkowska była również pytana o stanowisko ws. aborcji.

RADIOZET/MA