Kwaśniewski o obietnicach Dudy: awanturnicze, na to Polski nie stać

03.05.2020 10:50
Aleksander Kwaśniewski
fot. Facebook/RadioZET(screen)/PAP

To są nierealne, a wręcz bym powiedział awanturnicze obietnice - mówił Aleksander Kwaśniewski o propozycjach Andrzeja Dudy dot. m.in. zasiłków dla bezrobotnych i "dodatku solidarnościowego". Zdaniem byłego prezydenta, jeśli Duda wygra wybory przeprowadzone w takich warunkach 10 maja, to będzie miał słaby mandat do rządzenia. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Aleksander Kwaśniewski, który pełnił urząd prezydenta Polski w latach 1995-2005, był gościem Łukasza Konarskiego w porannym programie w Radiu ZET. Polityk komentował bieżącą sytuację polityczną w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem zbliżających się wyborów prezydenckich. 

B. prezydent o obietnicach Dudy: awanturnicze, nierealne

Poprzednik Dudy skomentował jego obietnice wyborcze. Obecny prezydent obiecał m.in. podwyższenie zasiłku dla bezrobotnych i wprowadzenie tzw. "dodatku solidarnościowego" dla osób, które straciły pracę w wyniku epidemii koronawirusa. Zapowiedział także, że świadczenia 500 plus, a także 13. emerytura zostaną utrzymane.

To są nierealne obietnice, a wręcz bym powiedział awanturnicze obietnice. Jest jasne, że ponosimy straty. Wzrost gospodarczy, który mieliśmy, zostanie silnie zahamowany. Czy on będzie poniżej zera, czy będziemy mieli recesję to się dopiero okaże. Natomiast niewątpliwie hasłem, które dzisiaj powinno obowiązywać to racjonalność wydatków, dobre policzenie tego, na co nas stać i przede wszystkim udzielenie pomocy dwóm grupom. Tym, którzy produkują i tym, którzy będą tracić pracę

mówił. - Dzisiaj mnożenie kolejnych obietnic, typowo wyborczych, że dostaniecie to, jak ja wygram, jest moim zdaniem awanturnictwem. Na to Polski nie stać – podkreślał, dodając, że „oszczędności tworzy się w czasach dobrych, w czasach koniunktury, po to by w czasie recesji, pandemii mieć w z czego wydawać”.

Zobacz także

- Myśmy w czasach koniunktury wydali bardzo dużo pieniędzy. Dzisiaj mówienie, że w czasach pandemii będziemy wydawać jeszcze więcej pieniędzy jest nieodpowiedzialne – stwierdził. Zapytany czy jego zdaniem ktoś "kupuje" takie obietnice, odparł: - Mam nadzieję, że niewielu, ale są tacy, co kupują. 

Kwaśniewski o wyborach prezydenckich

- To będzie słaby mandat do rządzenia – tak z kolei Kwaśniewski mówi o ewentualnej wygranej Andrzeja Dudy. Jego zdaniem, gdyby wybory odbyły się 10 maja w czasie pandemii koronawirusa, to spowodują bardzo liczne protesty wyborcze, które będą rozpatrywane przez Sąd Najwyższy.

Zobacz także

- Pojawią się również podejrzenia, że Sąd Najwyższy tak ukształtowany, szczególnie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych jest nie do końca niezawisła. Znaków zapytania i wątpliwości będzie bardzo wiele, one będą rozpatrywane przez długi czas. Może się to skończyć również protestami w różnych instytucjach europejskich – mówi Kwaśniewski.

To będzie powodowało, że mandat tego prezydenta, czyli rozumiem Andrzeja Dudy, ponieważ te wybory są organizowane po to, żeby on mógł je bez większych problemów wygrać, będzie obarczony koronawirusem. Będzie słaby. Jak to się odbije na relacjach międzynarodowych, na pozycji Polski? Źle się odbije

- utrzymuje były były prezydent, który uważa, że prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński kalkuluje, że „wybory majowe są do wygrania dużo łatwiej niż wybory przesunięte”. - Wtedy może nastąpić kumulacja różnych negatywnych wydarzeń. Możemy mieć poważne kłopoty gospodarcze, może być większe bezrobocie, może być kłopot z finansowaniem programów społecznych i może być ocena tego, co się działo w czasie pandemii. To będzie dużo więcej krytyki niż dzisiaj. Jesienią będzie dużo więcej rozliczeń - ocenia. 

RadioZET.pl