Radioaktywny ruten-106 nad Polską. Rosjanie ukryli wybuch w zakładach atomowych

30.07.2019 10:30
Czarnobyl
fot. Shutterstock

Rosjanie ukryli wyciek radioaktywnego rutenu-106. Jesienią 2017 roku na terytorium Rosji doszło do awarii — pisze wtorkowa „Gazeta Wyborcza”. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Przez dwa tygodnie na przełomie września i października 2017 roku w wielu państwach Europy, np. Niemczech, Austrii, Francji i Polsce zanotowano w powietrzu śladowe ilości radioaktywnego rutenu-106 – pisze „Gazeta Wyborcza”. Państwowa Agencja Atomistyki informowała wówczas, wykryte stężenie rutenu nie zagrażało zdrowiu i życiu Polaków. 

Najwyższe stężenie rutenu zarejestrowane na terenie Polski wynosiło 6,4 mBq/m3. To bardzo niewiele

GAZETA WYBORCZA

Ruten-106 nad Polską. Co wydarzyło się w Rosji? 

Międzynarodowy zespół ekspertów na początku śledztwa wykluczył wybuch w elektrowni atomowej. W takim przypadku wraz z rutenem w powietrzu pojawiłyby się także inne izotopy promieniotwórcze. Francuska agencja bezpieczeństwa jądrowego postanowiła przeanalizować przepływ prądów powietrznych. Zdaniem naukowców źródło rutenu mogło znajdować się w zakładach atomowych w Oziersku w obwodzie czelabińskim. 

„PNAS” pisze wręcz o eksplozji spowodowanej przez tlenek rutenu. 

Zobacz także

Co ciekawe, w październiku 2017 roku wszystkie kraje członkowskie IAEA otrzymały zapytanie o możliwe źródło wycieku rutenu. „Rosjanie odpowiedzieli wtedy, że to na pewno nie u nich” – czytamy w „Gazecie Wyborczej”. Dyrekcja zakładów atomowych w Oziersku stwierdziła, że ruten-106 mógł pochodzić z jakiegoś satelity. 

Katastrofa jądrowa w Czarnobylu 

Do katastrofy elektrowni atomowej w Czarnobylu doszło 26 kwietnia 1986 roku. Wybuch czwartego reaktora siłowni doprowadził do skażenia części terytoriów Ukrainy i Białorusi. Substancje radioaktywne dotarły też nad Skandynawię, Europę Środkową, w tym Polskę, a także na południe kontynentu — do Grecji i Włoch. W strefie wokół Czarnobyla wciąż obowiązuje zakaz osiedlania się.

Według niedawnego sondażu niezależnego ośrodka Centrum Lewady, około 30 procent Rosjan obawia się powtórzenia katastrofy podobnej do tej, do której doszło w elektrowni jądrowej w Czarnobyl. Jest to najniższy wskaźnik w historii sondaży opinii publicznej na ten temat.

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/PAP