Dawid Żukowski nie żyje. Policja znalazła ciało. ''Wskazuje na to ubiór''

20.07.2019 16:20
Dawid Żukowski nie żyje
fot. Policja

Dawid Żukowski nie żyje. Po 11 dniach poszukiwań policja znalazła ciało 5-letniego chłopca w okolicach autostrady A2, przy węźle Pruszków, między Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim. "Wskazuje na to ubiór" i "prawdopodobieństwo graniczące z pewnością" - przekazali popołudniu mundurowi.

Wszystko wskazuje, że to finał trwających 11 dni poszukiwań 5-letniego Dawidka. Poszukiwania okazały się największymi w historii w polskiej policji. Łącznie przeczesano ponad 4 tys. hektarów. Służby korzystały przy tym z GPS, dzięki czemu w systemie widzą cały sprawdzony obszar i mają gwarancję, że niczego nie pominęły. W poszukiwaniach wykorzystywane były policyjne drony i śmigłowce, a także psy tropiące.

Poszukiwania Dawida Żukowskiego zakończone. „Prawdopodobieństwo graniczące z pewnością”

Niedawno policjanci prowadzący poszukiwania na trasie pomiędzy Warszawą a Grodziskiem znaleźli ciało dziecka. Z prawdopodobieństwem graniczącym prawie z pewnością jesteśmy przekonani, że jest to 5-letni Dawid

Mariusz Mrozek, KSP w Warszawie

Policjant dodał, że "ubiór i wiele cech wskazuje na to, że odnalezione ciało, to ciało Dawida".

Jak informował Onet policja powołała do sprawy nawet jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego. Przekazał on w rodzinnym Człuchowie, że według jego wizji chłopiec nie żyje i znajduje się w jednym z dwóch zbiorników wodnych w okolicach Grodziska Mazowieckiego. Serwis informował, że jeszcze przed wezwaniem jasnowidza zwłoki dziecka zostały znalezione. 

Dawid zaginął 10 lipca, wywiózł go ojciec. Tego samego dnia mężczyzna popełnił samobójstwo

Dawid zaginął wieczorem, 10 lipca. Chłopczyka wywiózł ojciec, Paweł Żukowski. Z jego ostatniej korespondencji z żoną, z którą utrzymywał coraz gorsze relacje wynikało, że "nigdy nie zobaczy już syna". Tego samego dnia mężczyzna popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg.

Zobacz także

Policja wszczęła akcję poszukiwawczą. Mimo ogromnych sił rzuconych w rejon Grodziska Mazowieckiego, przez ponad dziesięć dni nie udawało się odnaleźć chłopca. Wieszczono dwa scenariusze: poza zabójstwem, porwanie chłopca i jego wywiezienie (miał podwójne obywatelstwo, polskie i rosyjskie).

Policja prosi o wyrozumiałość dla matki Dawida. Wczoraj pochowała swojego męża, a dziś służby odnalazły jej małe dziecko.

- Prosimy o wyrozumiałość ze względu na rodzinę, która wczoraj pochowała ojca Dawida, a dziś straciła najmłodszego członka rodziny - powiedział Mariusz Mrozek, z KSP w Warszawie.

RadioZET.pl/Onet/PAP