"Jeśli nie zostaną szybko wprowadzone obostrzenia". Ekspert pokazał nową prognozę
Nie w listopadzie, a pod koniec grudnia przypadnie szczyt czwartej fali koronawirusa, jeśli nie zostaną szybko wprowadzone obostrzenia, a dyscyplina społeczna będzie utrzymywała się na niskim poziomie – wynika z nowej analizy rozwoju pandemii. Przedstawił ją w "Fakcie" dr Franciszek Rakowski z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW.
Czwarta fala koronawirusa rozpędza się z tygodnia na tydzień. W bieżącym notujemy już po około 2 tysiące przypadków zakażeń dziennie, wzrosty względem analogicznych dni z poprzedniego tygodnia sięgają 70 procent.
Dr Franciszek Rakowski przygotował nową analizę rozwoju kolejnej fali pandemii w Polsce. Zakłada ona późniejszy szczyt zachorowań, aniżeli prognozy jeszcze z września. Zdaniem naukowca możemy dobić do poziomu zakażeń sprzed roku, mimo pełnego zaszczepienia ponad 19,5 miliona ludzi.
Szczyt fali zachorowań na COVID-19 jednak później
- Najbardziej prawdopodobny scenariusz mówi, że w szczycie zachorowań zajętych będzie od kilkunastu tysięcy do 30 tysięcy łóżek szpitalnych. [...] Jeśli chodzi o dzienną liczbę nowych zakażeń, w szczycie będziemy notować między 10 a 25 tysięcy przypadków – powiedział w "Fakcie" ekspert z Uniwersytetu Warszawskiego. Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW jest jednym z ośrodków analizujących rozwój pandemii koronawirusa w Polsce.
Jeszcze we wrześniu eksperci i Ministerstwo Zdrowia przypuszczali, że szczyt czwartej fali zachorowań na COVID-19 przypadnie na listopad. Pod koniec września po raz pierwszy przekroczyliśmy dzienną barierę tysiąca zakażeń, a 2 tys. przypadków odnotowano już w drugim tygodniu października.
Z szacunków Państwowego Zakładu Higieny przytaczanych jeszcze we wrześniu wynikało, że przeciwciała koronawirusowe ma ok. 70 proc. mieszkańców Polski. Nabyli je albo wskutek przechorowania, zaszczepienia albo obu tych czynników.
RadioZET.pl/Fakt.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET