Nastolatek podpalił kamienicę w zemście na byłej dziewczynie. Zginęły dzieci

Redakcja
04.01.2019 13:10
lębork pożar kamienicy
fot. LUKASZ SOLSKI/East News

18-latek został oskarżony o podpalenie kamienicy w Lęborku. Młody mężczyzna chciał zemścić się w ten sposób na byłej dziewczynie. W wyniku pożaru życie straciły dwie osoby.

Pożar kamienicy w Lęborku zakończył się śmiercią dwojga dzieci. O podpalenie oskarżono 18-letniego Macieja D. Chłopak chciał zemścić się na partnerce, która wcześniej go zostawiła. Sprawę opisuje program „Uwaga!” TVN.

Do tragedii doszło 30 września. W środku nocy w kamienicy, w której przebywało wówczas 25 osób, pojawił się ogień. Obrażenia odniosło 20 z nich.

– Niektóre osoby same skakały (z okien – przyp. red.) i doznały urazów kończyn dolnych – mówił w rozmowie z TVN sierż. sztab. Leszek Lewandowski z policji w Lęborku.

Zobacz także

W pożarze zginęły dwie osoby

Po dziewięciu dniach od pożaru w szpitalu zmarła 16-letnia Agata. Dziewczyna miała poparzone ponad 50 proc. powierzchni ciała, a w rany wdała się sepsa. Dwa miesiące później w wyniku niewydolności oddechowej zmarł też jej brat, 12-letni Jaś. Chłopiec miał poparzone aż 95 proc. ciała.

Do podłożenia ognia przyznał się Maciej D. Z ustaleń policji wynika, że umyślnie podpalił butelki i szmaty znajdujące się w piwnicy. Jak tłumaczył, chciał zemścić się na Darii, siostrze zmarłych dzieci. 18-latek ma z nią dziecko, ale Daria postanowiła wychować je sama. Za spowodowanie pożaru, którego wynikiem była śmierć, grozi mu od 2 do 12 lat więzienia.

RadioZET.pl/TVN/MK