Zamknij

Rodzice 15-letniego Kacpra: "Boże drogi, dlaczego tak się stało"

16.01.2021 12:04
Patrycja Pałoń z Bytomia nie żyje
fot. MARZENA BUGALA POLSKA PRESS /Polska Press /East News

Rodzice 15-letniego Kacpra, który przyznał się do zabójstwa 13-letniej Patrycji Pałoń z Bytomia, mówią w rozmowie z dziennikiem "Fakt", że "nie znajdują powodów, dla których ich syn to zrobił". – Będziemy błagać rodziców Patrycji o wybaczenie, nie chcemy by nas znienawidzili - zapewniają.

Patrycja Pałoń z Bytomia nie żyje. 13-latka została zamordowana przez swojego 15-letniego kolegę, z którym była w ciąży. Ciało zaginionej nastolatki z Bytomia znaleziono w środę 13 stycznia 2021 roku na terenie nieużytków w Piekarach Śląskich. Do zabójstwa dziewczyny przyznał się Kacper, jej bliski znajomy. 

Prokurator potwierdziła, że w środę został zatrzymany znajomy zamordowanej - Kacper, który, jak wynikało z wcześniejszych ustaleń, był ostatnią osobą, która spotkała się z dziewczyną w dniu jej zaginięcia. Pomagał w poszukiwaniach, ale z jego zachowania policjanci wywnioskowali, że może mieć związek ze śmiercią Patrycji. Chłopak w końcu przyznał się do zabicia jej i wskazał miejsce, gdzie zostawił zwłoki.

Patrycja Pałoń z Bytomia nie żyje. Rodzice 15-letniego Kacpra przerywają milczenie

Rodzice 15-letniego Kacpra, mówią w rozmowie z dziennikiem "Fakt", że "szukają powodów, dla których ich syn to zrobił i ich nie znajdują". – Nie mieliśmy z Kacprem żadnych problemów, był dobrym dzieckiem, pomagał dziadkom i mnie, bo mąż pracuje za granicą. Nie możemy tego rozumieć, dlaczego to zrobił? – mówi załamana matka nastolatka.

– Rok temu nasz syn poznał Patrycję na skate parku w Piekarach Śląskich. Kacper tam jeździł na hulajnodze. Najpierw była jego koleżanką, potem mi powiedział, że to jego dziewczyna. To była pierwsza miłość mojego syna. Byli jeszcze dziećmi, ale świetnie się dogadywali. Patrycja bywała u nas w domu, wesoła, sympatyczna nastolatka. Mieliśmy kontakt z jej rodzicami, oni czasem zabierali mojego syna na wyjazdy, wakacje – wspomina kobieta.

Jak jednak podkreśla, trzy miesiące temu związek Kacpra i Patrycji Pałoń dobiegł końca. – "Mamo, na razie chcę mieć spokój i nie chcę dziewczyny", tak mi wtedy mówił. Swojemu ojcu powiedział z kolei, że będzie gotowy na związek, gdy skończy 18 lat.

Ojciec 15-letniego Kacpra: mam nadzieję, że to tylko koszmar, że się obudzimy i będzie jak dawniej

– Wieczorem po godzinie 19 Kacper do nas dołączył. Był trochę rozkojarzony, ale wtedy nic mnie nie zaniepokoiło. Wróciliśmy do domu, rzucaliśmy się śnieżkami, bawił się z młodszym bratem na śniegu i wyszedł z psem. Potem powiedział mi: że się spotkał z Patrycją i że się pokłócili –relacjonuje matka 15-latka.

– Byłem w pracy w Niemczech. Gdy się dowiedziałem co zrobił, nie mogłem w to uwierzyć. Wciąż mam nadzieję, że to tylko koszmar, że się obudzimy i będzie jak dawniej, normalnie - tłumaczy ojciec Kacpra. - To jest niewyobrażalny dramat zarówno dla nas, jak i dla rodziców tej dziewczyny, my tego nie rozumiemy, nie znajdujemy powodów dla których on to zrobił - dodaje.

Rodzice 15-latka mówią w rozmowie z "Faktem", że boją się o jego życie. - Dzwoniliśmy na izbę dziecka, siedzi skulony, nic nie mówi, będą go przewozić do schroniska. Ja nawet nie wiem, czy do niego dociera, jak straszliwy czyn popełnił (...) Będziemy błagać rodziców Patrycji o wybaczenie! To dramat dwóch rodzin, z którym będziemy musieli się zmagać do końca życia! - mówią zrozpaczeni rodzice Kacpra.

RadioZET.pl/ Fakt.pl/ PAP