Kolejna śmierć pacjenta na izbie przyjęć. Był wożony od szpitala do szpitala

Dominik Gołdyn
01.04.2019 11:50
Kolejna śmierć pacjenta na izbie przyjęć. Był wożony od szpitala do szpitala
fot. Pixabay

Tragedia w szpitalu w Raciborzu. 35-letni pacjent zmarł na zawał. Wcześniej spędził 10 godzin na Izbie Przyjęć w Wodzisławiu Śląskim. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Zdrowotne problemy pana Marcina rozpoczęły się 19 marca. 35-latek w trakcie pracy źle się poczuł i wrócił do domu. Gdy jego stan zdrowia nie ulegał poprawie, mężczyzna w towarzystwie żony i ojca pojechał do przychodni. Lekarz wykonał EKG i skierował mężczyznę do szpitala. 

Jak podaje „Dziennik Zachodni”, 35-latek spędził przynajmniej 10 godzin na Izbie Przyjęć w Wodzisławiu Śląskim. Personel podjął decyzję o przetransportowaniu pana Marcina do Rydułtów. Na miejscu okazało się, że dla 35-latka nie ma miejsca. Jego stan zaczął się pogarszać. Ostatecznie pan Marcin trafił na oddział do szpitala w Raciborzu. Po godzinie 22 wysłał ostatniego SMS-a do żony.

Zobacz także

Z dokumentacji medycznej wynika, że u 35-latka rozpoznano uszkodzenie wątroby, ostrą niewydolność nerek, miażdżycę tętnic. Lekarz kierujący wdrożył leczenie zachowawcze. 

Około godziny 2 stan zdrowia pana Marcina nagle się pogorszył. Pomimo ponad godzinnej reanimacji 35-latek zmarł. Sekcja zwłok wykazała „ostry zawał serca powsierdziowy, choroby serca i naczyń krwionośnych w przebiegu miażdżycy, zatrzymanie krążenia, nie określone”.

Rodzina pana Marcina za jego śmierć obwinia personel wodzisławskiego szpitala. Sprawa może trafić do prokuratury. 

Tragedia na izbie przyjęć w Sosnowcu 

Prokuratura w Sosnowcy wyjaśnia okoliczności śmierci 39-latka, który przed kilkoma dniami zmarł w Sosnowieckim Szpitalu Miejskim. Według bliskich mężczyzna, który trafił do placówki z siną i spuchniętą nogą, prawdopodobnie na skutek zatoru, czekał blisko 9 godzin na pomoc w izbie przyjęć.

RadioZET.pl/Dziennik Zachodni