Zamknij

Marek Suski: Nie jest mi znany plan zmiany premiera, choć życie pełne jest zasadzek

04.10.2022 15:01

- Nie jest mi znany plan zmiany premiera, choć życie pełne jest zasadzek powiedział Marek Suski w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Marek Suski
fot. Radio ZET

W popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej Marek Suski – wiceszef Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, na pytanie o plan zmiany premiera, powiedział: - Nie jest mi znany taki plan, o koźle ofiarnym. Życie jest pełne zasadzek.

Pytanie słuchacza: - Na kogo postawiłby pan 100 zł., na premiera Morawieckiego, czy wicepremiera Sasina? - Na obu, bo każdy jest cenny – odpowiedział poseł. Kto będzie nowym szefem KPRM, Marek Kuchciński? - Nie wiem, to premier zdecyduje. Premier, czy prezes?  - Myślę, że obaj w porozumieniu – odpowiedział Marek Suski. Beata Lubecka: - Prezes powiedział, że są prowadzone rozmowy w tej sprawie. Wcześniej zwolniliście Dworczyka i dopiero teraz szukacie następcy? Marek Suski: - Z tego co wiem, sam złożył dymisję.

O Marku Kuchcińskim i jego lotach samolotem rządowym do Rzeszowa, wiceszef Klubu PiS powiedział: - Posłowie mają prawo dolotów samolotem i latają. Marszałek Sejmu, druga osoba w państwie latała, do tej pory zawsze tak było, tylko w przypadku jednego Kuchcińskiego to był grzech. W przypadku premier Kopacz, która latała do córki do Gdańska, to grzech nie był. Bardzo często latała, praktycznie w każdy weekend. To znaczy, że jak jest marszałkiem z PiS, to latać nie może. Kuchciński stracił stanowisko, to prawda, a Ewa Kopacz awansowała. U nas jest rozliczenie, a tam jest nagroda.

Beata Lubecka: - Gdyby pan był premierem, to Kuchciński byłby szefem kancelarii? Marek Suski: -  Niekoniecznie. Co by było, gdyby było? Jeżeli się zdarzy, a na razie się nie zdarzyło.

"Niemcy robili wszystko, żeby uzależnić Europę od rosyjskich surowców energetycznych i to w dużym stopniu się udało. Dzisiaj cierpimy, cała Europa cierpi" 

- Niemcy robili wszystko, żeby uzależnić Europę od rosyjskich surowców energetycznych i to w dużym stopniu się udało. Dzisiaj cierpimy, cała Europa cierpi. My nie jesteśmy winni temu, że wybuchła wojna i są kłopoty -  powiedział Marek Suski w popołudniowym gości Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Beata Lubecka: - Kto jest winny, że brakuje węgla na rynku? Choć pan mówi, że nie brakuje. - Nie, nie ja nie mówię, że nie brakuje, ja mówię, że nie braknie. Dostawy już są w drodze, część w portach. Sukcesywnie węgiel będzie przypływał i nie zabraknie. Kto jest winny? Tak bym powiedział niejaki pan Putin, który rozpętał wojnę energetyczną z Europą i on jest winny, że są braki gazu, węgla.  - Wicepremier Sasin powiedział, że dopiero w lipcu zapadła decyzja o zakupie węgla – stwierdziła gospodyni programu.  - Tego nie wiem, nie znam tych decyzji – odpowiedział Suski, dodając: - Rzeczywiście myśmy wprowadzili szybko embargo, nie popierając tej zbrodniczej agresji Rosji na Ukrainę i nie chcąc dostarczać pieniędzy na mordowanie ludzi. Wojny nie do końca dało się przewidzieć, skutków jej także.

Przecież Amerykanie ostrzegali? - Mówili, że istnieje  duża możliwość, że to nie są ćwiczenia, tylko przygotowania do prawdziwej wojny. Cały świat miał nadzieję, że jest to tylko prężenie muskułów przez Putina -  powiedział Marek Suski.

„Myśmy ostrzegali przez Putinem i przed taka wojną, w Unii posłuchu nie było.”

Na stwierdzenie Beaty Lubeckiej, że ”wojna wybuchła 24 lutego, można było wcześniej zareagować z zakupem węgla”, wiceszef Klubu PiS odpowiedział: - Rzeczywiście UE mogła nie kazać nam likwidować kopalń, elektrowni węglowych. Myśmy ostrzegali przez Putinem i przed taka wojną, w Unii posłuchu nie było.

"Samorządy umywają ręce, jak Polska jest w kłopocie i chcemy, żeby ten węgiel był jak najtańszy"

- Ja rozumiem, że samorządy umywają ręce, jak Polska jest w kłopocie i chcemy, żeby ten węgiel był jak najtańszy. To są włodarze swoich miast, gmin, powiatów, którzy mówią, że nie interesuje ich los swoich mieszkańców? Też są to zadania samorządów -  powiedział marek Suski w popołudniowym Gości Radia ZET u Beaty Lubeckiej. - To są włodarze swoich miast, gmin, powiatów, którzy mówią, że nie interesuje ich los swoich mieszkańców? Też są to zadania samorządów. Samorząd to też jest administracja publiczna i też ma obowiązki służyć swoim obywatelom. To samorządowcy wychodzący z założenia, że im gorzej tym lepiej. Czyli samorządowcy związani z totalną opozycją. Oni mówią, dobrze – niech tam ludzie się wściekają na PiS, my nie będziemy pomagać. To jest postawa bardzo antyobywatelska.

Beata Lubecka: - Czy pan wie, jak energię oszczędza Grójec, albo Radom? -  Prezydent Radomia nie specjalnie dba o oszczędności. Enea złożyła propozycję budowy ogniwa kogeneracyjnego i odmówił, a dziś ma problem i szuka pieniędzy na modernizację starych pieców. Jeśli chodzi o oszczędność, prezydent Radomia jest nieudolny, a dziś miałby własny prąd i ciepło – odpowiedział Suski.

Zapytany o to, czy jest w stanie wskazać mieszkańcom Grójca, czy Radomia, gdzie mogą zaopatrzyć się w opał, odpowiedział. - Będą to miejsca do których węgiel będzie dostarczany. My zaprosiliśmy gminy, które mają takie składowiska, aby od polskiej spółki brały węgiel i dostarczały bez narzutów, marży. Samorządy maja obowiązek dbać o swoich obywateli. Już są samorządowcy, którzy się zgłosili. Jeden z burmistrzów mówił w TV, mamy skład, będzie u nas i będziemy naszym obywatelom dystrybuować.

RadioZET.pl