Marek Sowa: Politycy, współpracownicy polityków PiS-u korzystali na pośrednictwie w załatwianiu wiz
- Politycy, czy współpracownicy polityków PiS-u korzystali na takim pośrednictwie, na załatwianiu wiz - stwierdził Marek Sowa w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.
- Polska była krajem, który nie miał żadnej polityki migracyjnej, ale miała najbardziej liberalne prawo zatrudnienia. Praktycznie kto chciał uzyskiwał pozwolenie na pracę w Polsce. Po drugie. Polska był to najbardziej liberalny kraj z punktu widzenia przyznawania wiz w całej UE. 1/3 wiz pracowniczych to wizy polskie - powiedział Marek Sowa – wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, zastępca przewodniczącego sejmowej komisji śledczej ds. afery wizowej w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.
Trzy wątki komisji: kryminalny, programy Morawieckiego, inwestycja Olefiny III
- Ruszyła komisja ds. afery wizowej. Jakie spostrzeżenia po tych dwóch dniach? – zapytała prowadząca. - Przygotowywaliśmy się do tej komisji od miesiąca. Mamy zgromadzone naprawdę duże ilości dokumentów. W tej komisji mamy przynajmniej trzy aspekty. Pierwszy to wątek kryminalny prowadzony przez prokuraturę, dotyczący korupcji przy pośredniczeniu w wydawaniu wiz. Zarzuty ma postawione dzisiaj 9 osób i to opiewa na ponad 600 osób. Odrębną kwestią są programy uruchamiane przez rząd premiera Morawieckiego, które rozhermetyzowały ten system, obeszły go nawet, jak bym powiedział. Np. Poland Business Harbour, to jest 84 tys. wiz wydanych tak od ręki. To są raczej wizy humanitarne. Kolejne nadużycia są możliwe w wydawaniu wiz na inwestycję Olefiny III pod Płockiem, realizowana przez Orlen. Można powiedzieć, że Orlen delegował osoby, które miały kompletować te wnioski wizowe i przedkładać konsulom do pozyskania – opowiadał wiceszef komisji śledczej ds. afery wizowej.
Prokuratura była niemrawa, jeśli chodzi o wyjaśnienie tego procesu, Czekano, aż będzie po wyborach
- Politycy, czy współpracownicy polityków PiS-u korzystali na takim pośrednictwie, na załatwianiu. [wiz – red.] Oni chcieli ten system przenieść do Polski. To jest np. pan Edgar K. Ja nie mogę tutaj mówić, co mówił Edgar Kobos. [tajne posiedzenie komisji – red.] Opowiedział historię, w jaki to się sposób odbyło, co, jak. To dokładnie opowiedział.
Weryfikowaliśmy te jego wypowiedzi z dokumentami, które mamy ze śledztwa i bardzo wyraźnie widać, że prokuratura była niemrawa, jeśli chodzi o wyjaśnienie tego procesu, Czekano, aż będzie po wyborach, powiedzmy sobie to uczciwie – zaakcentował Marek Sowa.
Rozhermetyzowanie systemu jest największe w programie Poland Business Harbour, który powstał z inicjatywy pana premiera Morawieckiego
- Mówił pan, że w grę może wchodzić większa liczba wiz. Ile? – zapytała prowadząca.
- Piotr Wawrzyk przedkładając rozporządzenie 3 lutego ubiegłego roku, które to miało przenieść z 20 krajów obowiązek wizowy do centrum decyzji wizowych [w Łodzi – red.] szacował, że rocznie będziemy wydawali 800 tys. wiz - powiedział Marek Sowa.
Wydano wizy, w oparciu o dokumenty kupowane na straganach
- Ja dzisiaj pytałem pana konsula Reszczyka. Tylko w konsulacie w Mumbaju, w roku 2022 wpłynęło blisko 20 tys. wniosków wizowych i blisko 15 tys. wiz zostało wydanych. Tylko w jednej placówce konsularnej. Wydano wizy, w oparciu o dokumenty, w stosunku do których, dzisiaj to wiemy, bo jest wiele cytatów w przestrzeni publicznej, choćby min. Wawrzyka, który mówił, że na straganach sprzedawano np. zaświadczenia, że ktoś jest bogaty. Ta ekipa filmowców, o których tak bardzo zabiegał pan min. Wawrzyk, w grudniu 2022 r., 83 osobowa grupa, to albo byli pracownicy stacji benzynowej, albo ci którzy warzywa sprzedawali. Normalnie biedota, ludzie nieporadni życiowo, których jedynym marzeniem było wydostać się z Indii – powiedział Sowa.
Wczoraj do Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu wkroczyło CBA
- W wyniku tego chaosu, rozhermetyzowania systemu, który jest bardzo precyzyjnie opisany, narażone było polskie bezpieczeństwo. Wydaje się, że to rozhermetyzowanie systemu jest największe w programie Poland Business Harbour, który powstał z inicjatywy pana premiera Morawieckiego. Minister Sikorski od razu zablokował realizację tego programu. Wczoraj do Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu wkroczyło CBA, które zabezpieczało dokumenty. Myśmy o te dokumenty występowali już na pierwszym posiedzeniu naszej komisji – opowiadał wiceszef klubu KO.
- Piotr Wawrzyk odmówił składania zeznań przed Komisją – przypomniała Lubecka. - Zapowiedzi medialne jego pełnomocnika były takie, że chce opowiedzieć historię, że jest do dyspozycji, w rzeczywistości postawa była taka, że odmówił zeznań – podsumował Marek Sowa.
Protesty rolników. Sowa: To jest taki punkt otwarcia dla rządu pana premiera Tuska
- Kiedy rząd upora się z postulatami rolników? – zapytała Lubecka.
- Problem jest do rozwiązania. To jest taki punkt otwarcia dla rządu pana premiera Tuska, dla ministra Siekierskiego, bo przecież te problemy rolników narastały w ciągu ostatniego roku. Wczoraj min. Siekierski uczestniczył w europejskiej radzie ds. rolnictwa, są już pierwsze decyzje o pewnych korektach, więc to nie jest taka sytuacja, że nic nie robimy. Jak każda sprawa wymaga trochę czasu na rozwiązanie tych problemów – powiedział poseł Koalicji Obywatelskiej.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET