Obserwuj w Google News

Marcin Horała: Dwóch generałów to ważne osoby, ale nie przesadzajmy, „dłużej klasztora niż przeora”

3 min. czytania
10.10.2023 14:49
Zareaguj Reakcja

- Dwóch generałów podało się do dymisji, to ważne osoby, ale nie przesadzajmy, „dłużej klasztora niż przeora” - stwierdził Marcin Horała w Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Marcin Horała
fot. Radio ZET

Trzęsienie ziemi w polskiej armii. Czy to jest wotum nieufności do min. Błaszczaka, czy wręcz może otwarty sprzeciw? - Nie ma mowy o jakimkolwiek otwartym sprzeciwie. Wojsko funkcjonuje w kulturze rozkazu i posłuszeństwa rozkazowi - powiedział Marcin Horała – wiceminister funduszy i polityki regionalnej, pełnomocnik rządu ds. CPK, Prawo i Sprawiedliwość, w  Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.  

- Dwóch generałów podało się do dymisji, są nowi generałowie na ich miejsce, doświadczeni również w strukturach NATO. Studia w Ameryce. Bardzo dobrzy doświadczeni generałowie i tyle, a polska armia liczy już ponad 170 tys. żołnierzy, a nie dwóch. A ci nie byli? Oczywiście, że byli, a teraz są nowi. To się zdarza w armii tak, jak w każdej innej strukturze, że czasem dochodzi do zmian personalnych. Mówienie tutaj w kontekście zmiany na czele, ale dwóch osób. Jakby tak było, to np. po wyborach zmienia się rząd, znaczy, że jest to gigantyczne trzęsienie ziemi, bo zmienia się premier i wszyscy ministrowie -  stwierdził wiceminister.

„Dwóch generałów to są ważne osoby, pełniący ważne funkcje, ale też nie przesadzajmy” - Jest wojna za wschodnią granicą i w Izraelu na dodatek. Czasy są ciężkie, a tu zmiana ważnych dowódców w Wojsku Polskim -  zauważyła prowadząca. - Ale to może odwołam się do znanego porzekadła „dłużej klasztora niż przeora”. Wojsko to jest ogromna instytucją, ponad 170 tys. ludzi -  żołnierzy, podoficerów, oficerów. Dwóch generałów to są ważne osoby, pełniący ważne funkcje, ale też nie przesadzajmy – odpowiedział Horała.

„To jakby stawianie wozu przed koniem” - Generałowie ci zostali mianowani za czasów PiS, więc chyba już mieli dosyć – dodała Beata Lubecka. - To pytanie do panów generałów. Wydaje mi się, że też nie powinni zbyt szeroko medialnie komentować. Każdy wojskowy ma prawo sam decydować o swojej karierze. Są dobrzy, doświadczeni generałowie w ich miejsce, wojsko funkcjonuje dalej. Mówienie o jakimkolwiek trzęsieniu ziemi jest daleko idącym nadużyciem. To jakby stawianie wozu przed koniem. Jeżeli mówimy o polskiej armii, obronności, to mówmy o nowo formowanych jednostkach, o zakupach, o tym wszystkim, co stanowi o sile armii, a nie  - z całym szacunkiem dla doświadczonych dwóch generałów, właśnie dwóch osób.  

Czy planowane jest posiedzenie sejmu tuż po wyborach? "Ja na ten temat nic nie wiem, ale gdyby była taka potrzeba. Państwo musi funkcjonować w okresie między kadencjami" 

- Opozycja o tym mówi, że tak słychać w kuluarach.
- Może opozycja coś słyszy, ja nic takiego nie słyszałem. Prawo jasno stanowi, kiedy wygasa kadencja sejmu. Wyobraźmy sobie jakieś zaostrzenie sytuacji międzynarodowej, potrzeba podejmowania jakichś szybkich decyzji.
- A Sejm nie zakończył już swojej kadencji?
- Oczywiście, gdyby była taka potrzeba, to sejm się będzie zbierał.  Sejm zaczyna kadencję z chwila zaprzysiężenia i uprawomocnienia się wyboru nowego sejmu. Jeżeli nie będzie jakichś absolutnie nieprzewidzianych zdarzeń, to tak będzie.

- A jakie to mogą być nieprzewidziane zdarzenia? – zapytała Beata Lubecka.
- Dajmy na to klęska żywiołowa, która mogłaby się zdarzyć, która wymagałaby podjęcia jakichś środków niezbędnych do walki z nią – odpowiedział Marcin Horała.
- Żeby wprowadzić np. stan wyjątkowy? Tak?
- Już widzę, jakie słowo ma się tutaj pojawić, żeby był clickbait. No ale państwo musi funkcjonować w okresie przejściowym między kadencjami.

#LUBECKA Dlaczego tak późno ewakuowano Polaków z Izraela? @mhorala: To znów pytanie oparte o pewną tezę, z którą ja się nie zgadzam…

Po wczorajszej debacie opozycja stwierdziła, że pytania były tendencyjne. @mhorala: „Pytania są tendencyjne”, to ze znanego polskiego filmu…

#LUBECKA Jeszcze odwołam się do pańskiego oświadczenia majątkowego na początek kadencji miał pan 48 tys., a na koniec 176 tys. zł. @mhorala: Ja żyję oszczędnie...

RadioZET.pl