Zamknij

Paweł Szrot: To jest inna ustawa niż ta zawetowana. Prezydent ma zawsze trzy możliwości

02.12.2022 15:10

- Nie mam w zwyczaju uprzedzać o tak poważnych decyzjach pana Prezydenta. Pan Prezydent ma zawsze trzy możliwości: weto, podpis, lub Trybunał - powiedział Paweł Szrot, szef gabinetu Prezydenta RP, w popołudniowym Gości Radia ZET u Beaty Lubeckiej

Paweł Szrot
fot. Radio ZET

- Teraz atmosfera pracy była zupełnie inna, niż podczas pierwszego weta. Mogę wprost powiedzieć – lepsza. Była wymiana informacji, były wzajemne konsultacje, było przyjmowanie naszych zastrzeżeń, było też wycofywanie się z tych najgorszych elementów - kontynuował minister.

- Skoro ustawa była skonsultowana, to wnioskuję, że teraz Prezydent nie zawetuje tej ustawy? - zapytała Beata Lubecka. - Ma do wykorzystania trzy warianty. W tej ustawie pozycja kuratora zdecydowanie się różni od tej, która była w ustawie na wiosnę. Teraz tę władzę kuratora mocno ograniczono do kwestii opiniodawczych, jeśli chodzi o dopuszczanie organizacji społecznych do zajęć w placówkach szkolnych. Również ograniczono prawo odwoływania kierowników tych placówek – powiedział Paweł Szrot, dodając: - Powtarzam. To jest inna ustawa niż ta, która została zawetowana przez pana Prezydenta i panu Prezydentowi te wszystkie fakty są znane. Decyzję będzie podejmował suwerennie.

„Nie spodziewaliśmy się niczego innego ze strony senatu”

- Decyzja będzie wcześniej, czy pan Prezydent będzie zwlekał? – pytała gospodyni programu. - Mamy 21 dni na podpisanie, bądź inne decyzje w tej sprawie. Nie spodziewaliśmy się niczego innego ze strony senatu, niż czysty wniosek o odrzucenie, więc  mogliśmy wcześniej rozpocząć prace analityczne. Szybki podpis, bądź inne działanie nie jest niczym podyktowane.

Słuchacz pyta: - Czy pan Prezydent zamierza słuchać swoich rodaków, czy ministra Czarnka? - Oczywiście, że tak poważna regulacja zawsze budzi kontrowersje. Są środowiska, które potępiają tego typu rozwiązania, są też takie, które popierają. Po tamtym wecie pan Prezydent spotkał się także z krytyką niektórych środowisk, dlaczego zawetował tę ustawę. Spór jest istotą demokracji, nigdy nie będzie takich ustaw, które by wszystkich pogodziły w tej sprawie – odpowiedział szef gabinetu Prezydenta RP.

"Rozmowy pomiędzy Polską i Niemcami cały czas się toczą. Stanowisko pana Prezydenta jest czytelne"

- Propozycja niemiecka ws. Patriotów nadal jest na stole, czy pan Prezydent może jeszcze coś w tej sprawie zrobić?- zapytała Beata Lubecka. - Pan Prezydent podtrzymuje swoje stanowisko w tej kwestii. Popiera walkę Ukrainy o wolność, demokrację, niezależność, wszystkie europejskie wartości. Dla Prezydenta najważniejsze jest bezpieczeństwo polskich obywateli. Istnieją opinie ekspertów, które mówią, że te baterie ustawione blisko polskiej granicy, mogłyby chronić lepiej polskie niebo przed jakimikolwiek śmiercionośnymi urządzeniami, mogącymi nad Polskę nadlecieć – odpowiedział Paweł Szrot, szef gabinetu Prezydenta RP, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Zdaniem prezydenckiego ministra: - Stanowisko pana Prezydenta jest czytelne. Jeżeli z jakichkolwiek powodów rozmieszczenie Patriotów na terenie Ukrainy nie mogłoby być możliwe, to wtedy Polska powinna je przyjąć i rozlokować na swoim terytorium.

- Wszystko wskazuje na to, że ministra Błaszczaka nie przekonał, bo nic się w tej sprawie nie dzieje – zauważyła prowadząca. - Prezydent spotyka się regularnie z wicepremierem Błaszczakiem, ustalając stanowisko odnośnie polskiej polityki bezpieczeństwa. Z tego co wiem, rozmowy cały czas się toczą – powiedział gość, podkreślając: - Rozmowy pomiędzy Polską i Niemcami cały czas się toczą i trzymam za pana Prezydenta kciuki o ich pomyślne zakończenie, w tej sprawie. Nie będę mówił o szczegółach tych rozmów. Bardzo dobrze, że się toczą w wielkiej dyskrecji. Dla Pawła Szrota  „optymistyczne zakończenie, to ochrona polskiego nieba również przez niemieckie Patrioty.”

Beata Lubecka: - Wczoraj, w naszej audycji, Władysław Kosiniak-Kamysz apelował do Prezydenta o zwołanie Rady Bezpieczeństwa w tej sprawie. – Rada Bezpieczeństwa Narodowego była zwołana niedawno ws. wypadków na granicy. Uważam, że teraz byłoby to przedwczesne, bo nie uważam, że sprawa jest definitywnie przesądzona. Żaden wariant nie jest tutaj pewien – zaznaczył szef gabinetu Prezydenta. - Prezydent nigdy nie waha się użyć tego narzędzia, które dała mu Konstytucji, czyli RBN. Prezydent, jako zwierzchnik sił zbrojnych dba o bezpieczeństwo Polaków, rozmawia, konsultuje i wpływa na politykę MON.

"Bijemy się we własne piersi z pokorą i zrozumieniem. Nie ma co ukrywać procedury tej nie dochowano" 

- Kto odebrał pierwszy – teoretycznie – telefon od Emmanuel’a Macron’a?  - Tak rzeczywiście się uśmiechnąłem, ale to właściwie było niestosowne, chciałem przeprosić za to. Sprawa nie jest wesoła, bijemy się we własne piersi z pokorą i zrozumieniem tych wszystkich zarzutów – powiedział Paweł Szrot, szef gabinetu Prezydenta RP. - Wdrażamy określone środki, które mają przed podobnymi sytuacjami w przyszłości zabezpieczyć. Jeśli chodzi o szczegóły personalne, umówiliśmy się, że nie będziemy piętnować nikogo publicznie, stawiać pod pręgierzem. Konsekwencje zostaną wyciągnięte – dodał minister.

- A co to znaczy zostaną wyciągnięte konsekwencje? -  zapytała Beat Lubecka.  - Umówiliśmy się, że nie będziemy nikogo piętnować z nazwiska, ani informować, jakie kary zostaną  zastosowane. Procedura jest przygotowana na dwie możliwości: rozmów zaplanowanych i rozmów nadzwyczajnych. Sytuacja była nadzwyczajna i szereg rozmów było tego wieczora nadzwyczajnych. Nie jest to żadne wytłumaczenie oczywiście, emocje szybowały wysoko, nerwów było dużo, pośpiech też był duży -  powiedział Paweł Szrot, dodając: - Nie mówię tego, żeby się usprawiedliwiać, tylko opisać sytuację. Procedura w każdym przypadku zakłada jednak, mniej lub bardziej, kompleksowa weryfikację rozmówcy po stronie kancelarii, czy też urzędu. Nie ma co ukrywać procedury tej nie dochowano. Prezydencki minister zaznaczył, że „nie chodzi o szczegóły techniczne, chodzi raczej o nieprzestrzeganie procedury, następstwa pewnych działań i czynności, które powinny były nastąpić.”

- Ale to nie pierwsza taka sytuacja - zauważyła gospodyni programu.   
- Wtedy wdrożono pewne środki, zastosowano instrukcję, która tego wieczoru niestety nie była przestrzegana. Proszę nas oceniać po konsekwencjach, zrobimy wszystko, że do podobnego ataku nie dojdzie – odpowiedział Paweł Szrot.

"Źle się stało, że sejm nie przyjął uchwały, uznającej Rosję za państwo sponsorujące terroryzm"

- Dobrze, czy źle się stało, że sejm nie przyjął uchwały uznającej Rosję za państwo sponsorujące terroryzm? – zapytała Beata Lubecka w popołudniowym gości Radia ZET Pawła Szrota, szefa gabinetu Prezydenta RP. - Źle się stało. Chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości. Choć osobiście nie rozumiem trochę tytułu tej uchwały. - Rosja moim zdaniem wykonuje działania terrorystyczne, bombardując cele cywilne na terytorium Ukrainy. Zmuszając w ten sposób Ukraińców do przyjęcia ich celów politycznych. Ale powtarzam, uchwała ta nie powinna budzić kontrowersji – wyjaśnił minister.

„Ja już nie wiem, gdzie jest uczciwość, rzetelność i zdrowy rozsądek”

- Treść była uzgodniona, a nagle PiS wstawia poprawkę, gdzie zostało napisane, że Rosja to państwo bezpośrednio odpowiedzialne za katastrofę smoleńską – przypomniała gospodyni programu.   - Uważam, że tak poważne uchwały powinny być przyjmowane w atmosferze konsensusu i uzgodnień. To dotyczy również poprawek do niej składanych – odpowiedział Szrot, dodając: - Jak ktoś zarzuca Antoniemu Macierewiczowi, człowiekowi, który od lat walczy z rosyjską dominacją w naszej części Europy, że jest ruskim agentem, to ja już nie wiem, gdzie jest uczciwość, rzetelność i zdrowy rozsądek.

RadioZET.pl