Zamknij
Borodzianka
  • Borodzianka
  • Masakra w Borodziance (5)
  • Masakra w Borodziance (7)
  • 9 Zobacz
fot. AA/ABACA/Abaca/East News

W wyniku ostrzałów bloków mieszkalnych w Borodziance ludzie zostali pogrzebani żywcem w piwnicach - poinformował w środę Heorhij Jerko z lokalnych władz. To kolejna zbrodnia wojsk rosyjskich na ludności cywilnej w Ukrainie.

Wojna w Ukrainie trwa od 42 dni, a od końca marca trwa odwrót wojsk rosyjskich w region Donbasu. W wyzwolonych spod okupacji agresora miastach miejscowe służby każdej doby dokonują makabrycznych odkryć. Symbolem stała się Bucza, gdzie na ulicach znaleziono ciała z przestrzelonymi głowami i ze związanymi z tyłu białą opaską rękami, a ludzi chowano w masowych grobach jak w czasach II wojny światowej.

- To tylko wierzchołek góry lodowej - mówił minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba. Dodał, że takich miejsc na pewno będzie więcej, co będzie stanowiło dowód w sprawie o ludobójstwo. Kolejnej masakry dokonano m.in. w Borodziance.

Borodzianka: Rosjanie nie pozwalali ratować ludzi

Heorhij Jerko, p.o. szefa borodziańskiej rady miejskiej w rozmowie z portalem Obozrevatel poinformował, że w wyniku ostrzału bloków mieszkalnych ludzie zostali pogrzebani żywcem, gdyż "Rosjanie nie pozwalali ratować sąsiadów spod gruzów". Opisywał, że okupanci rozstrzeliwali mieszkańców tego kilkutysięcznego niegdyś miasteczka mimo faktu, że "do nich nikt nie otwierał ognia".

Wrogie wojska najpierw używały broni automatycznej w stosunku do ludzi próbujących uciekać z tej miejscowości, a następnie na bloki spadły bomby. - Pierwszego uderzenia lotniczego doznała właśnie nasza miejscowość. Zrzucono bomby na ośmiopiętrowe budynki. I te osoby, które znajdowały się w piwnicach, zostały pochowane żywcem. Od razu próbowaliśmy odkopać ich. Ogłoszono alarm przeciwlotniczy. Później znowu poszły kolumny, czołgi, transportery opancerzone - i strzelali do ludzi, próbujących dotrzeć do poszkodowanych. Zwracaliśmy się do nich pisemnie - nie pozwolili odkopywać - opowiadał Jerko.

Nie wiadomo, ile osób jest pogrzebanych pod gruzami. Zawalone bloki są zaminowane, co utrudnia akcję ratunkową.

Sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy opublikował zdjęcia datowane na 5 kwietnia z Borodzianki po odbiciu jej z rąk najeźdźców.

RadioZET.pl/PAP