Milion zł kary za nieskorzystanie ze wsparcia na obniżenie kosztów ogrzewania

2 min. czytania
30.08.2022 10:00
Obserwuj nas na Google

Ograniczenie wzrostu cen ciepła sieciowego dla odbiorców będzie obowiązkowe dla wszystkich wytwórców ciepła - powiedziała PAP minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. Za brak skorzystania ze wsparcia nakładana będzie kara w wysokości minimum miliona zł.

Anna Moskwa
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Dodatek węglowy ma obniżyć koszty ogrzewania zimą dla gospodarstw domowych, które właśnie tego surowca używają do zapewnienia sobie ciepła. Ciężka zima szykuje się także dla mieszkańców bloków: małe ciepłownie zaczęły już wysyłać informacje o podwyżkach przekraczających nawet 200 procent. Odbiorcy ciepła systemowego także będą więc potrzebować pomocy.

Zgodnie z rządowym projektem ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie niektórych źródeł ciepła, którym Sejm ma się zająć w piątek, ograniczenie wzrostu cen ciepła sieciowego dla odbiorców do poziomu wymienionego w projekcie jest obowiązkowe dla wszystkich wytwórców ciepła. Obowiązuje też pośredników, czyli np. spółdzielnie, które rozliczają się z odbiorcami. Projekt przewiduje maksymalny dopuszczalny wzrost kosztów rachunków odbiorców za ciepło o ok. 42 procent. Jak zaznaczyła minister Moskwa, mogą być sytuacje, w których wzrost ten będzie mniejszy.

Podwyżki za ciepło nie większe niż 42 procent. Rząd grozi wysokimi karami

Projekt przewiduje dla wytwórców ciepła rekompensatę - różnicę między kosztami zakupu paliwa, a przychodami ze sprzedaży ciepła po ustalonej ustawą cenie. Pomoc chroniąca klientów końcowych ma być oferowana wszystkim producentów, którzy będą mieli obowiązek skorzystania ze wsparcia.

- Cena paliwa jest obiektywnym wskaźnikiem wzrostu, więc bierze się pod uwagę cenę paliwa, oczywiście w podziale na ich poszczególne rodzaje. Projekt uwzględnia wszystkie bez wyjątku rodzaje paliw stosowanych w ciepłownictwie. W przypadku ciepła wytwarzanego z różnych paliw, rekompensata będzie sumą udziałów tych paliw w końcowej sprzedaży do odbiorców - wyjaśniła minister Moskwa.

Jak podkreśliła minister klimatu, mechanizm kalkulacji, ile ciepła trafi do gospodarstw domowych i podmiotów objętych wsparciem, jest analogiczny, jak w przypadku taryf na gaz. W ocenie minister Moskwy w przypadku cen gazu podobny mechanizm zadziałał dobrze. - Nie było problemów z interpretacją, więc mamy nadzieję, że w tym przypadku również wszystko pójdzie sprawnie - powiedziała.

Redakcja poleca

Przypomniała też, że projekt przewiduje również mechanizm sankcji finansowych dla zarządców za niezłożenie odpowiednich oświadczeń do wytwórców ciepła. Kara ma wynosić co najmniej 1 mln zł i nie więcej niż 15 procent przychodu ukaranego przedsiębiorstwa osiągniętego w poprzednim roku podatkowym.

Projekt zakłada ustalenie ceny ciepła - tzw. średniej ceny ciepła z rekompensatą - na 150,95 zł za GJ netto dla ciepła wytwarzanego w źródłach ciepła opalanych gazem ziemnym lub olejem opałowym, oraz 103,82 zł za GJ netto dla ciepła wytwarzanego w pozostałych źródłach ciepła. Zgodnie z Oceną Skutków Regulacji, ustalenie takich wartości oznacza średni wzrost rachunków odbiorców o 42 procent. Jeżeli realne koszty wytwarzania ciepła będą wyższe z powodu wzrostu cen paliw, wytwórcom ciepła stosującym wprowadzane ustawą ceny będzie przysługiwać rekompensata, wynikająca z tej różnicy i sprzedanego wolumenu.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET