Booking zwolni 1000 osób. Poważne problemy znanej platformy
Platforma Booking.com zapowiedziała zwolnienie około 1000 pracowników na świecie, m.in. w Amsterdamie. Cięcia mają uprościć strukturę organizacyjną firmy i podnieść jej efektywność. Na razie nie jest jasne, w których krajach i miastach poza Amsterdamem planowane są cięcia zatrudnienia.
- Jakie problemy finansowe ma Booking.com?
- Dlaczego Booking.com zwalnia pracowników?
- Co zarzucają Booking.com hotele i klienci w pozwie?
Booking.com zwalnia 1000 pracowników
Booking.com to jedna z największych na świecie platform rezerwacyjnych. W 2024 roku z aplikacji mobilnej skorzystało ponad 100 milionów użytkowników. Platformę odwiedza miesięcznie prawie 7 milionów Polaków. Teraz okazuje się, że firma, z której tak chętnie korzystamy, ma poważne kłopoty.
Kilka dni temu marka ogłosiła zwolnienie około tysiąca pracowników, w tym „zdecydowanie ponad 200” osób w Amsterdamie - poinformował rzecznik firmy, cytowany w środę przez holenderski portal NU.nl.
W mieście zatrudnionych jest około 7 tys. z 13 tys. pracowników Booking.com. To nie koniec problemów. Platforma mierzy się z pozwem zbiorowym hoteli i klientów, którzy zarzucają jej manipulowanie cenami i nadużycia obec partnerów - przypomniały NU.nl i gazeta „Algemeen Dagblad”. Już 130 tys. osób dołączyło do pozwu zainicjowanego przez holenderską organizację ochrony konsumentów Consumentenbond, która zarzuca platformie m.in. zawyżanie cen, ukryte opłaty i stosowanie sztucznej presji sprzedażowej przez ogłoszenia typu „ostatni pokój!”.
Booking zwróci pieniądze hotelom? Chodzi o miliony
Hotele, wspierane przez organizacje branży hotelarsko-gastronomicznej, Koninklijke Horeca Nederland (KHN) i HOTREC, domagają się natomiast zwrotu części prowizji pobranych przez Booking.com przez ostatnie 20 lat. Mowa o dziesiątkach, a być może setkach milionów euro. W centrum krytyki znajduje się m.in. zakazana już przez Trybunał Sprawiedliwości UE klauzula parytetowa, która uniemożliwiała hotelom oferowanie niższych cen poza platformą.
Booking.com „z jednej strony dostarcza gości, a z drugiej odbiera nam kontrolę nad własnym biznesem” – skwitował w rozmowie z „Algemeen Dagblad” Frans Hazen, były szef sekcji hotelarskiej w KHN i właściciel hotelu. Jego zdaniem nastał czas, by politycy zaczęli poważnie traktować dominację platform cyfrowych.
Źródło: Radio ZET/PAP - Patryk Kulpok
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET