Litwini biją w tym Polskę na głowę. Tak ogrzewają domy i mieszkania
Litwa przez lata była mocno zależna od importowanych paliw, a dziś ponad połowa energii wykorzystywanej tam do ogrzewania i chłodzenia pochodzi ze źródeł odnawialnych. Polska jest pod tym względem mocno w tyle.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Litwa przoduje w konsumpcji OZE do ogrzewania.
- Co wpłynęło na szybki wzrost wykorzystania biomasy na Litwie.
- Dlaczego Polska pozostaje w tyle za Litwą w OZE do ogrzewania.
Litwini postawili na OZE. Polska jest daleko za nimi
Europa coraz mocniej stawia na odnawialne źródła energii, ale poszczególne kraje wykorzystują do tego różne technologie. Szwecja opiera swój miks OZE przede wszystkim na biomasie, energii wodnej i wietrze, Finlandia również mocno korzysta z biomasy, a w Danii obok biomasy duże znaczenie ma energetyka wiatrowa. Ale do tego, że kraje skandynawskie przodują w zakresie wykorzystania OZE w różnych obszarach gospodarki, jesteśmy przyzwyczajeni. Tymczasem w zakresie konsumpcji odnawialnych źródeł energii w ogrzewaniu i chłodzeniu mocno na tle UE wyróżnia się nasz północno-wschodni sąsiad – Litwa.
Dane Eurostatu pokazują, że w 2024 roku udział odnawialnych źródeł energii w energii wykorzystywanej do ogrzewania i chłodzenia wyniósł w tym kraju już 52,1 proc. To jeden z najwyższych wyników w całej Unii Europejskiej. Dla porównania szwedzki wskaźnik wynosi 67,8 proc., a finlandzki – 62,6 proc. Średnia dla całej UE wyniosła 26,7 proc., a Polska znajduje się poniżej tego poziomu. W 2023 roku udział OZE w ogrzewaniu i chłodzeniu wynosił u nas 20,2 proc., a w 2024 roku tylko około 21 proc..
Litwa stawia na ciepło z biomasy
Dane te nadal plasują Polskę wyraźnie poniżej poziomu osiągniętego przez Litwę. Udział OZE w ogrzewaniu i chłodzeniu w tym kraju jest ponad dwa razy większy niż w Polsce. Nie oznacza to jednak, że Litwini masowo przestawili swoje domy na jeden konkretny rodzaj urządzeń. Za wysokim wynikiem stoi przede wszystkim sposób, w jaki w ostatnich latach zmieniło się tamtejsze ciepłownictwo.
Litwa bardzo mocno postawiła na biomasę, szczególnie w systemach ciepłowniczych. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej już w 2021 roku biomasa odpowiadała za około 80 proc. ciepła dostarczanego w ramach ciepłownictwa systemowego. Była to część szerszej transformacji, która pozwoliła ograniczyć wykorzystanie gazu i zwiększyć znaczenie lokalnych, odnawialnych źródeł energii.
Tym samym ciepłownictwo jest jednym z kluczowych elementów litewskiej zmiany. Kraj przez lata był mocno zależny od paliw kopalnych, a szczególnie gazu. Z czasem przedsiębiorstwa ciepłownicze zaczęły zastępować go biomasą. W efekcie udział odnawialnych źródeł energii w litewskim ciepłownictwie systemowym wzrósł z 6 proc. w 2000 roku do niemal 80 proc. w 2024 roku.
Polska też korzysta z biomasy. Dlaczego różnica jest tak duża?
Na pierwszy rzut oka może to być zaskakujące, ponieważ również w Polsce biomasa jest najważniejszym odnawialnym źródłem energii wykorzystywanym do produkcji ciepła. Nie oznacza to jednak, że Polska całkowicie zignorowała ten kierunek. Różnica wynika przede wszystkim ze skali wykorzystania OZE w całym systemie ciepłowniczym oraz z tempa, w jakim Litwa odchodziła od paliw kopalnych.
Litwa przez lata była mocno uzależniona od importowanego gazu, a rosyjska agresja na Ukrainę dodatkowo przyspieszyła zmianę. Kraj bardzo szybko zwiększył wykorzystanie lokalnej biomasy w ciepłownictwie, dzięki czemu systemy ciepłownicze mogły ograniczyć zużycie gazu bez konieczności natychmiastowej wymiany całej infrastruktury. To istotne, bo sieci ciepłownicze mają na Litwie duże znaczenie dla ogrzewania mieszkań – około 75 proc. budynków mieszkalnych w miastach jest do nich podłączonych.
W Polsce sytuacja jest bardziej skomplikowana. Nasze ciepłownictwo systemowe zostało w dużej mierze oparte na węglu (wg. danych Urzędu Regulacji Energetyki w 2025 roku węgiel odpowiadał za 52,8 proc. paliw wykorzystywanych w polskim ciepłownictwie – przyp. red), którego nie można po prostu zastąpić biomasą w całym sektorze bez modernizacji źródeł i dostosowania ich do nowych technologii. Transformacja polskiego, mocno rozproszonego systemu, wymaga zarówno zmiany paliwa, jak i wielomiliardowych inwestycji w nowe źródła ciepła, sieci i infrastrukturę.
Źródło: Radio ZET/ure.gov.pl/iea.org/eu-mayors.ec.europa.eu/euroheat.org/rhc-platform.org
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET