`

Nowy trend wśród pracowników. Robią to, by zemścić się na pracodawcach

2 min. czytania
20.03.2025 14:30
Obserwuj nas na Google

Jak postępują sfrustrowani pracownicy? Badanie platformy Software Finder przeprowadzone w 2025 roku pokazuje, że osoby, które czują się niedocenione przez pracodawców, coraz częściej decydują się na nagłe złożenie wypowiedzenia. To zjawisko doczekało się nawet konkretnej nazwy. "Revenge quitting" staje się coraz bardziej popularny.

pracownik przy biurku
fot. shutterstock

 

"Revenge quitting" staje się coraz popularniejszy. Oto główne powody

Na zadowolenie z  pracy wpływają różne czynniki. To między innymi: wysokość wynagrodzenia, możliwość awansu, atmosfera, kultura organizacyjna, harmonogram, poczucie bezpieczeństwa, satysfakcja z wykonywanych obowiązków.

Okazuje się, że osoby, które nie czują się usatysfakcjonowane swoją sytuacją zawodową, coraz częściej decydują się na radykalny krok, jakim jest nagłe złożenie wypowiedzenia – tak wynika z badania platformy Software Finder, przeprowadzonego w 2025 roku. Dla takich pracowników rezygnacja jest nie tylko decyzją o rozpoczęciu nowego etapu w swoim życiu, ale także zemstą na pracodawcy, których ich nie docenił. "Revenge quitting" – bo tak eksperci określili to zjawisko – jest coraz powszechniejszą formą wyrażenie dezaprobaty.

Wspomniane badanie pokazuje, że aż 17 proc. amerykańskich pracowników w przeszłości złożyło wypowiedzenie, by zemścić się na swoim pracodawcy. 4 proc. społeczeństwa chce tak postąpić w bieżącym roku. Głównym powodem frustracji pracowników, którzy wzięli udział w badaniu, okazały się zbyt niskie pensje i brak regularnych podwyżek (48 proc.). Ankietowani wspominali także o poczuciu niedocenienia (34 proc.) oraz braku możliwości rozwoju zawodowego (33 proc.).

Redakcja poleca

"Revenge quitting" wyprzedzi „quiet quitting”?

Jeszcze niedawno modną formą wykazywania dezaprobaty wśród pracowników był „quiet quitting”. To zjawisko polegało na stopniowym ograniczaniu swojego zaangażowanie w pracę. Osoby, które uciekały w ten rodzaj protestu, konsekwentnie zaniedbywały obowiązki zawodowe i nie przyjmowały odpowiedzialności za duże projekty. Wszystko po to, by zademonstrować pracodawcy zwój sprzeciw.

"Revenge quitting" znacznie różni się od „quiet quittingu”, chociaż te dwa zjawiska są odpowiedzią na te same problemy pracowników. Osoby, które wybierają nagłe złożenie wypowiedzenia, liczą, że w ten sposób zaszkodzą pracodawcy, bo narażą go między innymi na konieczność szybkiego przeprowadzenie rekrutacji.

Źródło: Radio ZET/Gazeta

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET