PiS zapowiedziało likwidację ważnego dodatku. „Nie planujemy”
- Nie planujemy dodatku węglowego, bo ceny węgla się stabilizują – zapowiedziała w audycji „Gość Radia ZET” Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska. Minionej zimy Polacy mogli otrzymać 3000 zł na zakup opału na zimę po tym, jak ceny wzrosły kilkukrotnie.
Pieniądze na zakup węgla w ramach dodatku węglowego pomogły zakupić opał na zimę milionom gospodarstw domowych. Ceny „czarnego złota” podskoczyły w 2022 roku kilkukrotnie po wybuchu wojny w Ukrainie i wprowadzeniu embargo na import surowca z Rosji. Węgiel błyskawicznie zniknął ze składów, a na możliwość jego zakupu trzeba było czekać tygodniami. Sytuacja w 2023 roku poprawiła się: minister Moskwa wytłumaczyła w Radiu ZET, że dodatek węglowy nie będzie już zdaniem rządu potrzebny.
Dodatek węglowy 2023. Nie będzie pieniędzy na zakup opału
Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa rozmawiała z Bogdanem Rymanowski w audycji „Gość Radia ZET”. Polityk Prawa i Sprawiedliwości była pytana między innymi o pomoc dla Polaków, którzy obawiają się o koszta ogrzewania węglem w nadchodzącej zimie.
- W tym roku węgla nie zabraknie ani dla gospodarstw domowych, ani dla ciepłowni, ani dla energetyki. Są zapasy z ubiegłego roku. Jest dużo węgla polskiego jeszcze z ubiegłego sezonu, jest też importowany, otworzył się rynek prywatny – uspokajała Anna Moskwa w internetowej części programu „Gość Radia ZET”.
Dopytywana o to, co z dodatkiem węglowym, minister klimatu i środowiska stwierdziła, że nie ma planów powtórzenia wypłaty świadczenia. - Nie planujemy dodatku węglowego, bo ceny węgla się stabilizują. Dodała jednak, że rząd zawsze podchodzi do sprawy „z otwartością i obserwacją”. - Gdyby doszło do jakichś zaburzeń na rynku – będziemy interweniować. Na dziś rynek się stabilizuje – zapewniła Moskwa w rozmowie z Rymanowskim.
Po wprowadzeniu embargo na węgiel z Rosji na rynku zabrakło kilku milionów ton węgla używanego do ogrzewania domów. Surowiec sprowadzany był z alternatywnych źródeł, jednak po bardzo wysokich cenach. Nie zawsze jednak udawało się zapewnić odpowiednią jakość sprowadzanego węgla.
- W 2022 roku kupiliśmy za granicą 20 mln ton węgla. Kupujemy prawie cała ropę naftową do Polski, 80 procent zużywanego w Polsce gazu ziemnego. Koszty tego są astronomiczne. Na paliwa kopalne wydaliśmy w 2022 roku za granicą 200 mld zł. To jest kwota, którą Polska w zeszłym roku wysłała za granicę, jak nie do ruskich oligarchów, to do arabskich szejków, na zakup czegoś, co bezzwłocznie spaliliśmy, puściliśmy z dymem i kupujemy następne. Podzielmy tę kwotę na 40 mln Polaków – to jest 5000 zł na osobę. To kompletne szaleństwo – powiedział w podcaście „Biznes. Między wierszami” Marcin Popkiewicz.
- Po co nam transformacja energetyczna? Kto nie chce do niej dopuścić?
- Kaczyński: trzeba palić wszystkim. „Kapitulacja”. Węgla zabraknie?
- Przez śmieci smog będzie toksyczny. Zwykły „potrafi zabić w kilka dni”
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET