Świadczenia wypłacone, teraz żądają ich zwrotu. Sprawa może dotyczyć tysięcy osób

2 min. czytania
14.04.2025 14:57
Obserwuj nas na Google

Osoby niepełnosprawne oraz ich opiekunowie, którzy w czasie pandemii korzystali ze świadczeń pielęgnacyjnych i innych zasiłków, mogą stanąć przed koniecznością oddania nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) może mieć daleko idące konsekwencje finansowe dla tych, którzy nie dopełnili formalności.

pieniądze
fot. East News
  • Osoby, które w czasie pandemii nie dostarczyły nowych orzeczeń o niepełnosprawności do MOPS, mogą zostać zobowiązane do zwrotu świadczeń – w niektórych przypadkach chodzi nawet o kwoty sięgające 90 000 zł
  • Choć rząd przedłużył ważność wcześniejszych orzeczeń, NSA uznał, że każde nowe orzeczenie kończy poprzedni okres zasiłkowy, co oznacza, że niedostarczenie go do MOPS może skutkować koniecznością zwrotu wypłaconych pieniędzy
  • Sytuacja jest poważna, ponieważ wiele takich przypadków już trafiło do sądów, a kolejne będą rozpatrywane – decyzje mogą dotyczyć zarówno zasiłków pielęgnacyjnych, jak i świadczeń opiekuńczych

MOPS żąda zwrotu zasiłków

Jak przekazuje Infor, pandemia koronawirusa spowodowała, że wiele osób, w tym osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie, były zwolnione z obowiązku składania nowych orzeczeń o niepełnosprawności w MOPS. W związku z obostrzeniami, wizyta w urzędzie stanowiła ryzyko zakażenia, dlatego rząd postanowił przedłużyć ważność poprzednich orzeczeń, zapewniając, że świadczenia będą kontynuowane bez potrzeby dostarczania nowych dokumentów.

Jednak, jak wynika z wyroku NSA z 5 grudnia 2024 roku, sytuacja ta może mieć swoje konsekwencje. NSA uznał, że uzyskanie nowego orzeczenia o niepełnosprawności automatycznie kończy okres, na który przyznano świadczenie pielęgnacyjne. W związku z tym, jeżeli osoba niepełnosprawna uzyskała nowe orzeczenie, a nie dostarczyła go do MOPS, to może zostać zobowiązana do zwrotu wypłaconych świadczeń. 

Jakie kwoty mogą być do zwrotu?

W całej Polsce MOPS próbują odzyskać te pieniądze które były wypłacone w okresie pandemii. Są setki spraw w sądach. Jak przekazuje Infor, w zależności od przypadku, może chodzić o kwoty od kilku tysięcy złotych do nawet 90 000 zł. W jednym z przypadków MOPS domaga się zwrotu kwoty 3 453 zł za nienależnie pobrane świadczenie pielęgnacyjne, ale w innych sytuacjach chodzi o sumy wielokrotnie wyższe. 

Redakcja poleca

Wnioski z wyroku NSA są dość jednoznaczne: osoby, które nie dostarczyły nowych orzeczeń o niepełnosprawności w czasie pandemii, mogą stanąć przed koniecznością zwrotu nienależnie pobranych świadczeń. Choć nie ma jeszcze ostatecznego rozstrzygnięcia w tej sprawie, warto być świadomym potencjalnych konsekwencji i w razie potrzeby podjąć odpowiednie kroki w celu uniknięcia problemów. Czekamy na kolejne decyzje sądów, które mają ostatecznie rozstrzygnąć, jak interpretować przepisy w tej sprawie.

Źródło: Radio ZET/Infor

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET