Zmiany od 1 października. "Rodzice i tak zostają bez pieniędzy"
Jeśli jeden z rodziców nie wywiązuje się z obowiązku alimentacyjnego, z pomocą wkracza fundusz alimentacyjny. Zdaniem rodziców samotnie wychowujących dzieci, nawet mimo zmian w przepisach, próg dochodowy w wielu przypadkach uniemożliwia skorzystanie z tego rodzaju wsparcia.
Pieniądze w ramach alimentów często, zamiast trafiać do dzieci, zostają w kieszeni nierzetelnego rodzica, który przestaje płacić. Z danych BIG InfoMonitor wynika, że na koniec września długi z powodu uchylania się od płacenia na dzieci miało ponad 289 tys. osób. Wówczas z pomocą przyjść powinien fundusz alimentacyjny, ale jak zaznaczają rodzice – barierą jest próg dochodowy. Kwota ta, choć została podwyższona 1 października br., wciąż uniemożliwia wielu rodzicom skorzystanie z pomocy.
Alimenty nie dla każdego. Polacy za zniesieniem progu dochodowego
Do świadczeń z funduszu alimentacyjnego ma prawo osoba uprawniona do alimentów od rodzica na podstawie tytułu wykonawczego pochodzącego lub zatwierdzonego przez sąd, jeżeli egzekucja alimentów okazała się bezskuteczna. To nie jest jednak jedyny warunek. By otrzymać pieniądze, dochód rodziny w przeliczeniu na osobę w rodzinie nie może przekraczać kwoty 1209 zł miesięcznie. Przed 1 października kwota ta wynosiła 900 złotych na osobę.
„Gdyby nie waloryzacja, w przyszłym roku na świadczenia nie miałaby szans np. rodzic zarabiający dziś minimalną krajową (od lipca br. 2783,63 zł netto) i utrzymujący samodzielnie jedno dziecko. Przy klasyfikacji do pomocy brane są pod uwagę dochody z poprzedniego roku kalendarzowego. Nie pomógłby mu nawet, obowiązujący po przekroczeniu progu dochodowego, mechanizm przeliczenia złotówki za złotówkę, który pozwala pomniejszać wypłatę, o tyle, o ile przekroczony jest próg dochodowy. Po zmianie od 1 października br. progu dochodowego z 900 na 1209 zł rodzina ta ma szansę uzyskać ponad 300 zł, przy przyznanej kwocie 500 zł alimentów” – czytamy w komunikacie.
Rodzice pytani przez BIG InfoMonitor i Stowarzyszenia Dla Naszych Dzieci wskazują, że to kwota daleka od realiów. Próg dochodowy w ciągu 15 lat działania funduszu wzrósł po raz trzeci. Płaca minimalna, inne świadczenia i koszty życia poszły w tym czasie w górę nawet kilkukrotnie. Zdecydowana większość opiekunów (78 proc.) dzieci zdanych na alimenty, uważa, że nie powinno być żadnych barier w dostępie do świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego.
Kwota zaległości alimentacyjnych utrzymuje się na rekordowym poziomie ponad 14,7 mld zł. Przeciętnie na osobę przypada już niemal 51 tys. zł. - To oznacza, że przy sumie 500 zł alimentów miesięcznie, bo tyle np. bez względu na zasądzoną kwotę wypłaca maksymalnie Fundusz Alimentacyjny, dłużnik nie łożył na dziecko przez ponad 8 lat – wyliczył Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.
- Bez tych „zabiegów” inflacja wyniosłaby niemal 18 procent. „Tak rząd pudruje wzrost cen”
- Finansowy poradnik wyborczy. Na kogo opłaci się zagłosować emerytom?
- PiS "straszy" likwidacją 800 plus. Sprawdziliśmy, kto ma takie zamiary
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET