Liderzy CDU, AfD i SPD zabrali głos. Pojawił się wątek "oszustwa wyborczego"
Chadecka CDU/CSU zwyciężyła w niedzielnych wyborach do niemieckiego parlamentu. Historycznie wysoki wynik uzyskała skrajnie prawicwa AfD, a najgorszy od ponad 130 lat socjaldemokratyczna SPD. Liderzy największych ugrupowań zabrali już głos.
- Chadecki blok CDU/CSU zwyciężył w niedzielnych przedterminowych wyborach do niemieckiego Bundestagu, uzyskując 29 proc. głosów - wynika z sondażu exit poll dla publicznego nadawcy ARD
- Chadecy wyprzedzili skrajnie prawicową Alternatywę dla Niemiec (AfD) - 19,5 proc. i socjaldemokratyczną SPD - 16 proc. Na kolejnych miejscach znaleźli się Zieloni - 13,5 proc. i Lewica - 8,5 proc.
- Głos zabrali już liderzy największych ugrupowań. Friedrich Merz, lider CDU, zapowiedział gotowość do rozmów koalicyjnych. Kanclerz i lider SPD Olaf Scholz mówił zaś o "gorzkim wyniku"
Wybory w Niemczech. Chadecja wygrywa, AfD z historycznym wynikiem
Chadecki blok CDU/CSU zwyciężył w niedzielnych przedterminowych wyborach do niemieckiego Bundestagu, uzyskując 29 proc. głosów - wynika z sondażu exit poll dla publicznego nadawcy ARD. Chadecy wyprzedzili skrajnie prawicową Alternatywę dla Niemiec (AfD) - 19,5 proc. i socjaldemokratyczną SPD - 16 proc. Na kolejnych miejscach znaleźli się Zieloni - 13,5 proc. i Lewica - 8,5 proc.
Biorąc pod uwagę możliwe błędy pierwszej prognozy po zamknięciu lokali wyborczych, szansę na przekroczenie pięcioprocentowego progu wyborczego i tym samym na miejsca w Bundestagu mają liberałowie z FDP, których obecny wynik to 4,9 proc. głosów oraz lewicowo-populistyczny Sojusz Sahry Wagenknecht (BSW) - 4,7 proc.
Merz: jestem gotowy do rozmów koalicyjnych
Głos zabrali już liderzy największych ugrupowań. Friedrich Merz, lider CDU, zapowiedział gotowość do rozmów koalicyjnych. - Najważniejszą rzeczą jest jak najszybsze przywrócenie zdolnego do działania rządu w Niemczech. My, CDU i CSU wygraliśmy te wybory - podkreślił. - Zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności, znam też skalę zadania, które teraz przed nami stoi. Podchodzę do niego z najwyższym szacunkiem i wiem, że nie będzie łatwe - oświadczył Merz, odnosząc się do rozmów koalicyjnych. Podziękował również liderowi bawarskiej CSU Markusowi Soederowi za współpracę podczas kampanii wyborczej.
Kandydatka skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD) na kanclerza Alice Weidel podziękowała zwolennikom partii za kampanię wyborczą. - Nasza ręka zawsze będzie wyciągnięta do udziału w rządzie - podkreśliła. AfD jest jedyną partią, której udało się podwoić poparcie w porównaniu do poprzednich wyborów parlamentarnych z 2021 roku.
- Wola naszego społeczeństwa musi zostać przełożona na czyny - stwierdziła Weidel, jednocześnie przestrzegając przed "oszustwem wyborczym", którym - jej zdaniem - byłoby wejście CDU/CSU w koalicję z którąś z lewicowych partii. - Jeśli do tego dojdzie, to następne wybory nadejdą znacznie szybciej, a my znów podwoimy nasz wynik - oświadczyła.
Scholz: to gorzki wynik, ale żyjemy w demokratycznym kraju
Minorowe nastroje natomiast w szeregach SDP. Kanclerz Niemiec Olaf Scholz przyznał, że jego partia poniosła porażkę w wyborach do Bundestagu. - To gorzki wynik - powiedział Scholz w centrali SPD, Domu Willy’ego Brandta w Berlinie. To najgorszy wynik socjaldemokratów w powojennej historii RFN. W poprzednich wyborach we wrześniu 2021 r. na SPD głosowało 25,7 proc. wyborców. Scholz powiedział, że bierze na siebie odpowiedzialność za wynik partii.
Pogratulował zwycięskim partiom chadeckim CDU/CSU podkreślając, że "żyjemy w demokratycznym kraju". Sekretarz generalny SPD Matthias Miersch uznał wcześniej wynik SPD za "historyczną porażkę". Ustępujący kanclerz zaznaczył, że nigdy nie pogodzi się z sytuacją, w której partia radykalna w Niemczech osiąga "tak dobry wynik", mając na myśli AfD.
Lider Lewicy (Die Linek) Jan van Aken ocenił, że wynik partii w niedzielnych wyborach do niemieckiego Bundestagu to "wielki sukces". Według prognozy exit poll dla ARD Lewica uzyskała o prawie cztery punkty procentowe więcej niż w 2021 r. Partia zyskała znacznie w ostatnich tygodniach kampanii. - Zaczynaliśmy jako słabeusze, a teraz jesteśmy silniejsi niż wcześniej - podkreślił van Aken w rozmowie z publicznym nadawcą ZDF. W jego ocenie następny rząd Niemiec "będzie musiał stawić czoła silnej lewicowej opozycji".
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET