Najgorszy alarm w Niemczech od lat. Wskazano na Polskę. "Jaskrawoczerwone mapy"

2 min. czytania
12.02.2025 13:31
Obserwuj nas na Google

Niemieckie media ostrzegają przed smogiem unoszącym się nad krajem. Według ekspertów miało dojść do inwersji temperatury, co wpływa na koncentrację zanieczyszczeń powietrza. "Bild" informuje, że za niepokojący stan powietrza w Niemczech mogą częściowo odpowiadać cząstki pyłu napływające z Polski.

fot. Przemysłaf Graf/ East News/ Umweltbundesamt
  • Nad Niemcami utrzymuje się smog, a toksyczne powietrze napływające z polskich elektrowni węglowych znacznie pogarsza jakość powietrza, zwłaszcza we wschodnich regionach
  • Eksperci alarmują, że obecna sytuacja to najgorszy stan cząstek stałych w niemieckim powietrzu od lat
  • Utrzymujący się w powietrzu pył może prowadzić do poważnych schorzeń zdrowotnych, takich jak rak płuc i choroby układu oddechowego

Smog w Niemczech. Zanieczyszczenia pochodzą z Polski

Eksperci alarmują przed złym stanem powietrza w Niemczech. Jak informuje niemiecki dziennik "Bild", nad Niemcami utrzymuje się inwersja temperatury, czyli zjawisko polegające na wzroście temperatury wraz z wysokością. Przez to toksyczne cząstki znajdujące się w powietrzu nie mogą się wydostać, co w konsekwencji może prowadzić m.in. do pojawienia się smogu.

Jak donoszą niemieckie media, część zanieczyszczeń powietrza znajdujących się aktualnie nad wschodnimi Niemcami może pochodzić z polskich elektrowni węglowych i prywatnych systemów ciepłowniczych. "Od weekendu toksyczne powietrze z Polski przedostaje się do Niemiec. Mapy w aplikacjach meteorologicznych i na platformach badających powietrze są jaskrawoczerwone" - informuje "Bild". Niemiecka Federalna Agencja Środowiska podaje, że obecnie aż 50 proc. drobnych cząsteczek pyłu unoszących się nad Berlinem pochodzi z Polski. Zanieczyszczenia napływające zza wschodniej granicy Niemiec docierają również do Hamburga, Drezna oraz Hanoweru.

Redakcja poleca

Najgorszy stan powietrza w Niemczech do lat

"Bild" cytuje szefową działu oceny jakości powietrza z Federalnej Agencji Środowiska Ute Dauert, według której "to najgorszy alarm dotyczący cząstek stałych od lat". - W ostatnich latach zostaliśmy rozpieszczeni, mieliśmy dwie cieplejsze zimy z dużą ilością wiatru i deszczu. Nie było takich sytuacji. Teraz mamy zimną zimę, typową dla Europy Środkowej, podczas której z powodu warunków pogodowych następuje intensywne ogrzewanie domostw i gromadzenie się zanieczyszczeń. To nam jasno pokazuje: emisje w Europie są za wysokie, musimy je obniżyć - zaznacza Dauert.

Fot. Umweltbundesamt/ Bild

Toksyczne powietrze, które napływa z Polski, może utrzymywać się w Niemczech jeszcze przez kilka dni. Meteorolog Dominik Jung wprost wskazuje na rolę Polaków w ilości cząstek stałych w niemieckim powietrzu i ostrzega przed negatywnym wpływem pyłu na zdrowie. - Mamy własne emisje. Teraz do tej sumy doliczono emisje z Polski. Dzieje się tak, ponieważ wiele regionów nadal w dużym stopniu opiera się na ogrzewaniu węglowym, które emituje duże ilości cząstek stałych (...) Rak płuc, zawały serca, udary, choroby układu oddechowego – wszystkie te schorzenia są spowodowane stale wysokim poziomem zanieczyszczenia drobnym pyłem. Drobny pył jest szczególnie niebezpieczny dla dzieci - mówi "Bildowi" meteorolog. 

Źródło: Radio ZET/ Bild

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET