Nauczyciel, który udostępniał "Ucho prezesa", nie straci pracy. Nie uchybił godności zawodu

Redakcja
1 min. czytania
30.05.2017 07:56
Obserwuj nas na Google

Bartłomiej Woś umieścił na prywatnym koncie na Facebooku jeden z odcinków „Ucha Prezesa”, gdzie wyśmiewany jest obecny rząd. Sprawę umorzono.

Nauczyciel, który udostępniał "Ucho prezesa" nie straci pracy. Nie uchybił godności zawodu|undefined
fot. Ucho prezesa

Rzecznik dyscyplinarny, który zajmował się sprawą żagańskiego nauczyciela, napisał w uzasadnieniu, że Woś nie uchybił godności ani obowiązkom nauczyciela. - Wyniki postępowania nie potwierdziły, aby Bartłomiej Woś uchybił godności zawodu i obowiązkom nauczyciela. Udostępnianie na swoim prywatnym profilu różnych materiałów, treści, zdjęć, rysunków satyrycznych, nie jest jednoznaczne i tożsame z ich aprobowaniem - cytują WirtualneMedia.pl fragment uzasadnienia decyzji.

 

W rozmowie z portalem nauczyciel stwierdził, że to koniec politycznego Muppet Show starosty i dyrektora. - Chcieli w satyryczny sposób mnie pogrążyć, a stali się twarzą tragikomedii. Jestem przez to mocniejszy i będę robił dalej to, na co mam ochotę, oczywiście zgodnie z literą prawa - powiedział Woś w rozmowie z WirtualneMedia.pl.

Skandal w Żaganiu. Czy wuefista straci pracę przez "Ucho Prezesa"?

Historia nauczyciela wywołała burzę nie tylko wśród opinii publicznej, ale również na samej Radzie Powiatu w Żaganiu. - Co dzieje się w naszym powiecie? Czy naprawdę zabrnęliśmy już w takie rejony absurdu, żeby zwalniać porządnych ludzi z pracy za „Ucho Prezesa”, serial satyryczny? Do czego to zmierza? – grzmiał jeden z radnych podczas sesji.

RadioZET.pl/WirtualneMedia.pl/MAAL

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET