8-letnie dziecko wpadło pod samochód. Chłopczyk nie żyje
Tragiczne wieści ze wsi Hawryłki na Podlasiu. Nie żyje 8-latek, który ponad trzy tygodnie temu wpadł pod samochód. Jego ojciec, który w chwili wypadku był pijany, usłyszał już pierwsze zarzuty.
Do wypadku doszło 14 września w małej miejscowości Hawryłki niedaleko Bielska Podlaskiego. 8-letni chłopczyk jechał z ojcem traktorem. Gdy z niego schodził, wpadł pod przejeżdżający samochód.
Na miejscu lądował śmigłowiec LPR, a chłopiec trafił do szpitala. Lekarze przez trzy tygodnie walczyli o jego życie. Niestety, bezskutecznie.
Ojciec chłopca był pijany
Z ustaleń policji wynika, że 45-letni ojciec dziecka w chwili wypadku był pijany. Miał ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Mężczyzna usłyszał już zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Możliwe, że usłyszy też dodatkowe zarzuty za narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.
Tragedia w pobliżu A4. Nie żyje 10-letnia dziewczynkaRadioZET.pl/Policja/bielsk.eu
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET