Umawiała się z mężczyznami przez internet. W hotelu czekał już jej wspólnik

Redakcja
1 min. czytania
19.12.2018 14:37
Obserwuj nas na Google

Policja zatrzymała dwie osoby, które pod pozorem spotkań towarzyskich okradały mężczyzn. „Zwabiali ofiary do hoteli i tam okradali. Policjanci zostali zawiadomieni o dwóch takich przypadkach” – powiedział w środę oficer prasowy KMP w Rzeszowie Adam Szeląg.

Kajdanki|undefined
fot. Shutterstock

Wobec jednego z pokrzywdzonych użyto przemocy. Prokurator przedstawił sprawcom zarzuty, a Sąd Rejonowy w Rzeszowie zastosował wobec nich areszt tymczasowy.

Kradzież i pobicie w hotelu

W ubiegłym tygodniu jeden z pokrzywdzonych mężczyzn umówił się na spotkanie towarzyskie w jednym z rzeszowskich hoteli. W jego trakcie został okradziony i pobity. Interweniujący na miejscu policjanci zatrzymali dwie osoby – 29-letniego mieszkańca Dębicy oraz jego wspólniczkę 26-letnią mieszkankę Lublina.

13-latek napadł na trzy osoby, jedną pobił. Ukradł też pieniądze. Wszystko... w ciągu jednego wieczoru

– Ustalono, że pokrzywdzony umówił się z kobietą poprzez portal internetowy. Podczas spotkania okazało się, że w pokoju hotelowym był jeszcze nieznany mu mężczyzna – wspólnik kobiety, który pobił go i wyrzucił z pokoju. Mężczyzna szybko zorientował się, że został jeszcze okradziony i ma zniszczony telefon. Z recepcji zawiadomił policjantów – mówił Szeląg.

Zarzuty i perspektywa więzienia

Okazało się, że to niejedyne takie zdarzenie. Kilka dni wcześniej do podobnej sytuacji doszło w innym rzeszowskim hotelu. Tam także podczas spotkania inny pokrzywdzony zorientował się, że został okradziony.

Brutalny finał randki z internetu. Mężczyzna pobity i okradziony

Po przesłuchaniu podejrzanych prokurator przedstawił im zarzuty kradzieży i kradzieży rozbójniczej. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Rzeszowie zastosował wobec podejrzanych trzymiesięczny areszt tymczasowy. Grozi im nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

RadioZET.pl/PAP/MP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET