Mężczyzna chciał się umówić na seks z dziećmi. Wysyłał zdjęcia i filmy
Toruńska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Adamowi K. 47-latek próbował umawiać się z dziećmi, a w jednym przypadku wysyłał także pornograficzne zdjęcia i nagrania. Wcześniej był już karany w podobnych sprawach.
- Adam K. odpowie przed sądem za kontakty z nieletnimi i wysyłanie im treści pornograficznych
- Mężczyzna w rzeczywistości rozmawiał z tzw. wabikami podstawionymi przez fundację "Dość"
- 47-latek był już wcześniej karany za podobne przestępstwa. Grozi mu 4,5 roku więzienia
Toruń. Akt oskarżenia przeciwko Adamowi K.
Prokuratura Rejonowa Toruń-Wschód skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 47-letniemu Adamowi K. Śledczy zarzucają mężczyźnie kontakty z małoletnimi oraz pokazywanie im treści pornograficznych. Mężczyzna w rzeczywistości rozmawiał z tzw. wabikami, czyli dorosłymi udającymi dzieci. Pułapkę zastawili członkowie gdyńskiej fundacji "Dość", którzy w sierpniu ubiegłego roku dokonali obywatelskiego zatrzymania Adama K. na terenie Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn w Toruniu.
Śledczy ustalili, że mężczyzna kontaktował się z osobami podającymi się za nieletnie poprzez Messenger. Jednym z "wabików" była 11-letnia Lena, której Adam K. "składał propozycje obcowania płciowego i wykonania innych czynności seksualnych, a tym samym zmierzał do realizacji tych czynności". Z podstawioną dziewczynką pisał niemal przez tydzień, od 12 do 18 sierpnia ubiegłego roku.
"Podobnie postąpił w drugim przypadku w okresie 9-18.08.2024 r. pozostając w przeświadczeniu, że kontaktuje się w analogicznym celu seksualnym z mającą poniżej lat 15 Zuzią. Tej ostatniej zaprezentował także treści pornograficzne poprzez przesłanie jej plików graficznych i wideo" - wyjaśnił w komunikacie prok. Andrzej Kukawski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Mężczyzna był już wcześniej karany za podobne przestępstwa
Adam K. podczas przesłuchania przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, jednak odmówił składania wyjaśnień. Później bronił się, że podczas pisania z dziewczynkami był pod wpływem substancji psychoaktywnych i nie był świadom tego, co robił. 47-latek został poddany badaniom sądowo-psychiatrycznym oraz psychologicznym, a biegli stwierdzili, że był on poczytalny.
"Adam K. ma 47 lat, zdobył wykształcenie zasadnicze zawodowe, jest żonaty i utrzymuje się z prac dorywczych w budownictwie. Podejrzany był już wielokrotnie karany, w tym za rozbój, przestępstwa z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, ale przede wszystkim dwukrotnie za przestępstwa podobne (recydywa podstawowa) do aktualnie zarzucanych" - dodał prok. Andrzej Kukawski. Sąd Rejonowy w Toruniu skazał go wcześniej na 3 lata więzienia. Później stawał także przed sądem we Włocławku, który zasądził wobec niego 1,5 roku więzienia. Teraz Adam K. ponownie będzie odpowiadał przed toruńskim sądem. Na proces będzie oczekiwał w areszcie. Grozi mu do 4,5 roku więzienia.
Źródło: Radio ZET / Prokuratura Okręgowa w Toruniu
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET