Adam ze Spytkowic nie żyje. Był poszukiwany od 8 stycznia
31-letni Adam ze Spytkowic w Małopolsce, który zaginął na początku stycznia, nie żyje. Na ciało natknęli się pracownicy leśni. Policja wstępnie wykluczyła, by ktoś odebrał życie mężczyźnie.
31-letni Adam ze Spytkowic w powiecie nowotarskim zaginął w niedzielę 8 stycznia. Tego dnia rano wyszedł z domu i już nie wrócił. Wiadomo było, że kierował się w stronę lasów graniczących z Orawą i Rawą Wyżną.
"Adam jeżeli jakimś cudem to czytasz, proszę wróć, wszyscy bardzo się martwimy" - apelowali bliscy w mediach społecznościowych. Mężczyzna był poszukiwany przez policję oraz inne służby, a także rodzinę i mieszkańców.
31-letni Adam ze Spytkowic nie żyje
Niestety, 31-latka nie udało się odnaleźć. 15 stycznia zakończyło się przeczesywanie okolicznych lasów. W kolejnych dniach nie było żadnych nowych informacji o zaginionym.
Przełom nastąpił w środę. Jak podała “Gazeta Krakowska”, pracownicy leśni przypadkiem natknęli się na ciało podczas wycinki.
- Na miejscu wykonano czynności procesowe z udziałem prokuratora. Wstępnie wykluczono, aby do śmierci przyczyniły się inne osoby - przekazał w rozmowie z dziennikiem st. asp. Dariusz Machaj z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.
Gdzie szukać pomocy?
Osoby w kryzysie psychicznym lub borykające się z myślami samobójczymi mogą zadzwonić na bezpłatny telefon Centrum Wsparcia - 800 70 2222, który jest czynny przez całą dobę, siedem dni w tygodniu, również w święta. Pomoc można znaleźć także na stronie internetowej www.centrumwsparcia.pl.
Wsparcie dla osób w kryzysie psychicznym
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET