`

8-latek był bity, polewany wrzątkiem, został podpalony. Nowe fakty po makabrze

3 min. czytania
05.04.2023 21:58
Obserwuj nas na Google

Sąd Rejonowy w Częstochowie aresztował w środę wieczorem na trzy miesiące ojczyma i matkę 8-latka chłopca, który z poważnymi oparzeniami i złamaniami trafił do szpitala.

Częstochowa. 8-latek torturowany
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER, zdj. ilustracyjne

27-letni ojczym jest podejrzany m.in. o usiłowanie zabójstwa dziecka. Mężczyzna miał polewać 8-latka wrzątkiem i umieszczać go na rozgrzanym piecu, a wcześniej brutalnie bić i przypalać papierosami. 35-letniej matce prokuratura zarzuciła narażanie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, a także udzielenie pomocy mężowi w znęcaniu się nad chłopcem. Oboje przyznali się do winy.

O uwzględnieniu wniosków prokuratury o zastosowanie aresztu wobec podejrzanych poinformował PAP rzecznik Sądu Okręgowego w Częstochowie Dominik Bogacz. - Oboje zostali aresztowani na trzy miesiące. Postanowienie nie jest prawomocne - dodał sędzia.

Częstochowa. 8-latek został podpalony. Nowe fakty

Jak nieoficjalnie dowiedziała się reporterka Radia ZET Alicja Waliszewska, chłopiec mógł zostać oblany substancją łatwopalną, a następnie podpalony. Dziecko jest pod opieką personelu Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach (GCZD), gdzie zostało przewiezione w poniedziałek. Ma rozległe oparzenia i złamania kończyn. Jest w ciężkim stanie, przebywa na oddziale intensywnej terapii.

Redakcja poleca

Policja zatrzymała opiekunów chłopczyka: 35-letnią matkę i jej 27-letniego męża - ojczyma skatowanego dziecka. W środę 5 kwietnia po południu oboje zostali przewiezieni do częstochowskiej prokuratury i przesłuchani. - Dawidowi B. prokurator zarzucił, że 29 marca br. usiłował pozbawić życia swojego pasierba, polewając go wrzątkiem i umieszczając na rozgrzanym piecu węglowym. W ten sposób spowodował ciężkie obrażenia ciała - oparzenia głowy, klatki piersiowej i kończyn – informował PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek.

Podejrzanemu zarzucono też, że znęcał się nad ośmiolatkiem ze szczególnym okrucieństwem - poprzez bicie, kopanie po całym ciele oraz przypalanie papierosami i spowodowanie u niego licznych złamań kończyn, oraz rany oparzeniowej. - Będziemy ustalać, w jakim okresie się to działo - dodał prok. Ozimek.

8-latek walczy o życie. Jest w śpiączce, mocno poparzony

Matka chłopca Magdalena B. jest podejrzana o narażanie swego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, a także udzielenie pomocnictwa mężowi w znęcaniu się nad chłopcem. Chodzi o to, że nie reagowała na zachowania męża i nie udzieliła dziecku pomocy. Prokuratura zaznacza, że spoczywał na niej szczególny obowiązek opieki nad dzieckiem. Jak przekazał prok. Ozimek, Dawid B. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Odmówił złożenia wyjaśnień. Do winy przyznała się także matka chłopca, ona składała wyjaśnienia.

Ośmiolatek leczony w GCZD został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Jak przekazali w środę lekarze, oparzenia chłopca są bardzo rozległe, bo obejmują blisko jedną czwartą powierzchni ciała. W ich ocenie oparzenie 8-latka powstało około tydzień do 10 dni przed przyjęciem go do szpitala, natomiast złamania powstawały w ciągu ostatniego miesiąca. 

Częstochowska policja podała, że mundurowi interweniowali w tej sprawie w poniedziałek, po otrzymaniu zgłoszenia od biologicznego ojca dziecka. Chłopca z ciężkimi obrażeniami z dzielnicy Stradom przetransportowano do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Lekarze nie mogli ocenić stanu psychicznego chłopca, bo do szpitala trafił na silnych lekach przeciwbólowych - od tamtego czasu jest w śpiączce.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP Krzysztof Konopka

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET