Dziecko na stercie desek zamiast w foteliku. Zaskakująca kontrola drogowa
Chłopiec jechał na stojąco, a dziewczynka zamiast w foteliku siedziała na... furze drewnianych desek. Policjanci z drogówki w Słupsku przecierali oczy ze zdumienia, kiedy zatrzymali do rutynowej kontroli kierowcę osobowego busa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zagrożenia niesie brak fotelika dla dzieci w pojeździe.
- Dlaczego kierowca busa został ukarany mandatem.
- Co mówi policja na temat przewożenia dzieci bez fotelików.
Dzieci bez fotelików w busie. Kierowca zatrzymany przez policję
Kierowca busa przemierzał ze swoimi dziećmi w wieku 4 i 5 lat drogi powiatu słupskiego. W pewnym momencie patrol drogówki nakazał mu zjechanie na pobocze do rutynowej kontroli. Kiedy otworzyły się drzwi, okazało się że przód busa był wypełniony po brzegi na tyle, że maluchy trzymały pion tylko na słowo honoru.
Rolę fotelika dla dziewczynki pełniła sterta desek, dla chłopca w ogóle nie było miejsca siedzącego. Ich tata dostał 300 złotych mandatu i 5 punktów karnych. I surowe pouczenie, bo jedno gwałtowne hamowanie mogło skończyć się fatalnie. Tym razem skończyło się tylko na mandacie. Funkcjonariusze uświadomili kierowcę, jak tragicznie mogłoby się zakończyć takie przewożenie dzieci w chwili jakiegokolwiek niebezpieczeństwa na drodze.
Policja ostrzega przed nieprawidłowym przewozem dzieci
Policjanci niejednokrotnie przypominają, jak ważne jest zapinanie pasów bezpieczeństwa przez wszystkich podróżujących pojazdami. Jest to jeden z najskuteczniejszych środków ochrony życia i zdrowia podczas wypadków drogowych. Ich używanie znacząco zmniejsza ryzyko odniesienia ciężkich obrażeń, a nawet śmierci. Podobnie prawidłowo dobrany i odpowiednio zamontowany fotelik chroni najmłodszych pasażerów nie tylko w chwili zdarzenia drogowego, ale nawet podczas gwałtownego hamowania.
Źródło: RADIO ZET/KMP Słupsk
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET