Kaczyński podsumował wizytę Dudy u powodzian. "Propaganda"

2 min. czytania
20.09.2024 17:49
Obserwuj nas na Google

Wizyty polityków najwyższego szczebla w tej hierarchii państwowej, no, najwyżej jest pan prezydent, to są przedsięwzięcia o charakterze, powiedzmy sobie, w niemałej mierze propagandowe – ocenił w piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński. Na te słowa zareagowała już głowa państwa.

Duda, Kaczyński
fot. PAP/Michał Meissner, screen: Prawo i Sprawiedliwość/Facebook

Kaczyński: Wizyty u powodzian, takie jak prezydenta, to propaganda 

Andrzej Duda odwiedził w piątek tereny dotknięte powodzią, m.in. Głuchołazy. Po wizji lokalnej pochwalił premiera Donalda Tuska i jego rząd za działania podjęte ws. wsparcia dla powodzian. Wcześniej przez ponad tydzień prezydent nie pojawiał się na południu Polski, tłumacząc, że pozostaje w "ścisłym kontakcie ze służbami" i ma "pełny ogląd sytuacji". Ostatecznie jednak wybrał się na tereny dotknięte powodzią.

Redakcja poleca

Do decyzji prezydenta odniósł się w piątek Jarosław Kaczyński. Prezes PiS został zapytany o działania najważniejszych urzędników państwa w czasie tego rodzaju klęsk żywiołowych. - Wizyty polityków w takiej sytuacji to są przedsięwzięcia o charakterze, powiedzmy sobie, w niemałej mierze propagandowe – ocenił. Zaznaczał, że osobiście jest sceptycznie nastawiony do takiej polityki. - Wyjąwszy działania tych, którzy tam na miejscu organizują pomoc. Ale to są przede wszystkim miejscowi posłowie – dodał Kaczyński.

- Chociaż jednocześnie, no, jakoś tam mogą wspierać tych, którzy rzeczywiście fizycznie walczą z tą powodzią, a tacy są dzisiaj najbardziej potrzebni – zaznaczył po chwili prezes PiS. O słowa Jarosława Kaczyńskiego został zapytany prezydent Duda, który odwiedził zniszczone przez powódź Głuchołazy. Nieco zmieszany pytaniem od dziennikarza odparł: - Każdy może mieć swoje zdanie. Mamy w Polsce demokrację i każdy może powiedzieć, co uważa – odparł Duda.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET