"Krzyczał, że wszystkich pozabija". 5-letni Maurycy nie żyje. Przerażające relacje świadków
Nie żyje 5-letni Maurycy, który został dźgnięty nożem przez 71-letniego mężczyznę w Poznaniu. Napastnik to Zbysław C. Został już zatrzymany przez policję. Jak ustaliło Radio ZET, mężczyzna krzyczał, że wszystkich pozabija, a następnie zaatakował chłopca.
Tragedia w Poznaniu. 5-letni Maurycy, który wraz z grupą przedszkolaków wyszedł na krótki spacer, został śmiertelnie ugodzony nożem przez 71-letniego Zbysława C. Napastnik jest już w rękach policji, choć na początku próbował uciec. Nie są znane motywy jego działania.
71-latek krzyczał, że wszystkich pozabija, a następnie ugodził nożem 5-letniego chłopca, który był na końcu grupy. Wszystko wydarzyło się na oczach policjantki po służbie, która akurat tamtędy przechodziła. Kobieta zareagowała natychmiast - ustalił reporter Radia ZET Krzysztof Grządzielski.
Poznań. Zbysław C. zabił 5-letniego Maurycego
Na miejscu tragedii był także Grzegorz Konopczyński, który pracuje w zakładach oczyszczania miasta. To on obezwładnił napastnika. Zareagował od razy, gdy tylko usłyszał krzyk i płacz dzieci. - Zrobiłem co mogłem, ale nie czuję się bohaterem - powiedział reporterowi Radia ZET.
Ze świadkami dramatu rozmawiał także dziennikarz portalu RadioZET.pl Miłosz Balcerzak. - Chłopca reanimowali. Tylko słyszałam, że był w Żabce i się pani odgrażał. Wyszedł ze sklepu i zaatakował chłopczyka. Nic więcej nie wiem - powiedziała kobieta mieszkająca w okolicy.
- Widziałam wszędzie krew i jak reanimowali to dziecko. Jeszcze karetka się trzy razy zatrzymywała. To dziecko ledwo potrafi mówić, co on jemu zrobił? To jest przerażające, boję się teraz być w domu - relacjonowała naszemu dziennikarzowi inna kobieta, która była świadkiem wstrząsających scen.
71-latek krzyczał, że wszystkich pozabija
Wiadomo, że Zbysław C. jest już po badaniach. Policja czeka na decyzję lekarzy, czy zostanie on zatrzymany w szpitalu, czy trafi jednak do aresztu. Pobrana została także krew do badań pod kątem bycia w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających.
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak przekazał PAP, że śledczy najpierw muszą dokończyć prowadzone oględziny miejsca zbrodni, a dopiero później zatrzymany mężczyzna zostanie przesłuchany. W ocenie prokuratora zarzuty 71-latkowi zostaną przedstawione w czwartek, po zebraniu całości materiału dowodowego.
Mł. insp. Andrzej Borowiak przekazał wcześniej, że zatrzymany mężczyzna nigdy nie był notowany w policyjnych rejestrach. - Nie mamy żadnych informacji, żeby łączyły go jakiekolwiek związki, czy to rodzinne, czy towarzyskie z chłopcem lub jego rodziną. Nie wiemy też, z jakiego powodu dokonał tego ataku - przyznał.
- Przecieki z Pałacu Prezydenckiego. Duda zdecydował ws. nowego rządu
- Kolejny gwałt pod wieżą Eiffla. Ofiara to 23-letnia policjantka
- Zabójstwo Polaka na Węgrzech. Policja ujawnia szokujące szczegóły zbrodni