Michał Adamczyk znika z anteny TVP po tekście Onetu. Prezenter wydał oświadczenie
Michał Adamczyk znika z anteny TVP po publikacji Onetu, dotyczącej przemocy, jakiej prezenter państwowej telewizji miał dopuścić się przed 20 laty wobec swojej kochanki. Onet ustalił też, że TVP nie będzie oficjalnie wypowiadać się w sprawie prowadzącego "Wiadomości". Ten z kolei wydał już oświadczenie, które opublikował prorządowy portal wpolityce.pl.
Onet opublikował w czwartek informacje na temat Michała Adamczyka - prezentera "Wiadomości" TVP oraz szefa pionu informacji w Telewizji Polskiej. Z akt sądowych, do których dotarli dziennikarze portalu wynika, że Adamczyk w lutym 2000 roku brutalnie pobił swoją kochankę.
Kobieta zeznała, że Adamczyk okładał ją pięściami, straszył rosyjską mafią i wysyłał obraźliwe SMS-y, w których nazywał ją “k**wą”. Sąd uznał go wówczas za winnego, jednocześnie odstępując od wymierzenia kary i warunkowo umarzając sprawę.
Michał Adamczyk znika z anteny TVP. To reakcja na tekst Onetu
Jak dowiedział się Onet, pracownik TVP znika z anteny. Nie poprowadzi w najbliższym czasie "Wiadomości" oraz programu publicystycznego "Strefa Starcia". Portal ustalił również, że Adamczyk może stracić stanowisko szefa Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Jego pracodawca nie będzie jednak oficjalnymi kanałami komentować tej sprawy.
Robi to natomiast sam Adamczyk. Najpierw ustosunkował się do artykułu Onetu, zaprzeczając wszystkim zarzutom. "Oświadczam, że nigdy nie dopuściłem się wobec Pani [tu pada nazwisko ofiary, ale nie podajemy go do informacji publicznej — red.] wskazanych w Pana pytaniu zachowań, tj. pobicia czy gróźb pozbawienia życia. Pod koniec lat 90-tych ubiegłego wieku łączyła mnie z Panią [tu pada nazwisko ofiary — red.] znajomość i tylko tyle mogę potwierdzić" - czytamy.
Następnie przesłał kolejne, podobne w treści, oświadczenie do redakcji prorządowego portalu wpolityce.pl. "W związku z publikacją portalu Onet na mój temat, oświadczam, że czyny opisane w artykule nie miały miejsca. Pracując na stanowisku dyrektora TAI jestem narażony na ataki, ale w tym przypadku Onet brutalnie wchodzi w moją sferę prywatną i uderza w moich bliskich. Podjąłem już działania prawne wobec autora tekstu oraz portalu Onet" - napisał.
"Termin publikacji artykułu przedstawiającego wydarzenia sprzed 24 lat w sposób całkowicie zmanipulowany wskazuje, że celem ataku jest przede wszystkim mój pracodawca, czyli Telewizja Polska. Złożyłem wniosek o urlop i oddaję się do dyspozycji zarządu TVP" - poinformował Adamczyk.
- Debata Petru-Mentzen? Z Konfederacji płynie jasny sygnał
- Brejza rezygnuje z immunitetu. "Nie boję się Kaczyńskiego ani Ziobry"
- Złe wieści dla Giertycha. Nawet wyborcy opozycji są przeciw
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET