Nie żyje 15-letni syn posłanki Magdaleny Filiks. Prokuratura podała nowe informacje
Postępowanie w sprawie śmierci 15-letniego Mikołaja Filiksa, syna posłanki Koalicji Obywatelskiej, przejęła Prokuratura Okręgowa w Szczecinie - dowiedziała się Wirtualna Polska. Została również przeprowadzona sekcja zwłok. Jej wyniki będą znane w ciągu kilkunastu dni.
Kilka dni temu posłanka KO Magdalena Filiks poinformowała, że zmarł jej 15-letni syn. Dodała, że w imieniu swoim i bliskich prosi o uszanowanie prywatności jej rodziny przez media i nieprzychodzenie na pogrzeb.
Sprawa tragicznej śmierci chłopca wywołuje ogromne emocje wśród polityków i komentatorów życia publicznego. Ma to związek z publikacją, jaka pod koniec 2022 roku pojawiła się na portalu Radia Szczecin. Dziennikarz stacji, Tomasz Duklanowski, opisał wówczas sprawę Krzysztofa F., byłego działacza PO z woj. zachodniopomorskiego, skazanego za pedofilię. W tekście pojawiła się informacja, że ofiarą F. padły dzieci "znanej posłanki opozycji".
Nie żyje 15-letni syn posłanki Magdaleny Filiks
Informacja zamieszczona przez Duklanowskiego wywołała falę hejtu w mediach społecznościowych, którego celem stała się Platforma Obywatelska i jej politycy. Choć dziennikarz nie ujawnił konkretnych danych, to wielu internautów sympatyzujących z PiS zaczęło wprost sugerować, o którą posłankę chodzi.
Politycy związani z opozycją przekonują dziś, że tekst Tomasza Duklanowskiego i fala hejtu, jaka pojawiła się w mediach społecznościowych, mogły bezpośrednio przyczynić się do śmierci 15-letniego chłopca.
Na publikację Radia Szczecin zareagował także Błażej Kmieciak, przewodniczący Państwowej Komisji ds. Pedofilii, który poinformował o złożeniu do Rady Etyki Mediów wniosku dotyczącego tego artykułu.
WP: Przeprowadzono sekcję zwłok chłopca
Wirtualna Polska ustaliła, że postępowanie przejęła Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. - Postępowanie zostało przejęte od Prokuratury Rejonowej Szczecin-Zachód. W sprawie została przeprowadzona sekcja zwłok, czekamy na opinię lekarza medycyny sądowej. Badane są wszystkie okoliczności sprawy - powiedziała w rozmowie z WP Alicja Macugowska-Kyszka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Śledztwo prowadzone jest w kierunku art. 151 Kodeksu karnego, czyli "doprowadzenia do samobójstwa". Przewiduje on, że kto "namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie", podlega karze od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
RadioZET.pl/ Wirtualna Polska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET