Ostatnie pożegnanie 8-letniego Kamila. "Aniołowie już na niego czekają"
Tłumy pojawiły się na pogrzebie 8-letniego Kamila, który zmarł po okrutnych torturach zadawanych mu przez ojczyma. - Kamilek leży w trumnie białego koloru, to jest znak jasności i nadziei, że jest teraz z nami tam w niebie i nam towarzyszy - mówił ksiądz prowadzący mszę św. w Częstochowie.
Pogrzeb 8-letniego Kamila rozpoczął się o godz. 13 na cmentarzu Kule w Częstochowie. To w tym mieście ostatnio mieszkał chłopiec wraz z matką Magdaleną B. i jej obecnym mężem Dawidem B. Mężczyzna usłyszał zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Według śledczych ojczym miał m.in. oblać pasierba wrzątkiem i przypalać go na kuchence.
Chłopiec, pomimo wysiłków lekarzy z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, zmarł 8 maja. W sobotnim pogrzebie nie wzięła udziału matka i ojczym dziecka - obydwoje przebywają w areszcie.
Pogrzeb 8-letniego Kamila z Częstochowy. "Szloch poruszonych tragedią"
"Ośmiolatka w ostatnią drogę odprowadza biologiczny ojciec z żoną, siostra, przyrodnie rodzeństwo, przyjaciele i mieszkańcy Częstochowy" - relacjonował dziennik "Fakt". Ciało Kamila włożono do małej i białej trumny. Tuż obok niej postawiono wiązanki z kwiatów i portret chłopca.
"Wśród zgromadzonego tłumu słychać szloch osób poruszonych tragicznym losem Kamilka" - napisał dziennik. Do gehenny chłopca w homilii nawiązał również ksiądz przewodniczący mszy pogrzebowej.
- Przez te ostatnie tygodnie wszyscy staliśmy się rodziną Kamila, czuliśmy, że jego sprawa jest naszą, jego troski stały się też naszymi. Dlatego jest nas tu dzisiaj tak dużo. Przyszliśmy oddać mu to, co najbardziej teraz potrzebuje, oddać mu hołd. I dlatego, choć to jest pogrzeb, i choć ta śmierć jest pełna ciemnych kolorów, pełna smutków oburzenia, trudności, to ta śmierć i ten pogrzeb jest biały - mówił duchowny.
Dodał: - Kamilek leży w trumnie białego koloru, to jest znak jasności i nadziei, że jest teraz z nami tam w niebie i nam towarzyszy.
Ksiądz podkreślił, że "Kamilek w swojej bolesnej walce o życie chciał miłości, jak każde dziecko pragnął jej, czekał na nią". - Wszyscy go zawiedliśmy, choć wina różnie się między nami rozkłada. Kto z nas może powiedzieć, że zrobił wszystko, by mu pomóc? Walka o jego życie stała się symbolem. Musimy chronić dzieci w rodzinach, szkołach, wspólnotach, by wyeliminować ludzką słabość. Nie możemy tego zrobić nienawiścią - tłumaczył.
- Aniołowie już na niego czekają, zaznasz teraz ogromnej miłości. A jak zobaczysz Jezusa, to pomódl się za wszystkie dzieci i za nas, abyśmy zaczęli dobrze kochać - dodał kapłan. Rodzina chłopca prosiła, aby na pogrzeb nie przynosić zabawek, ale znicze i białe róże. Trumna z ciałem Kamila spocznie w rodzinnym grobowcu, obok babci chłopca.
RadioZET.pl/SE.pl/Fakt.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET