Kuriozum w trakcie akcji ratunkowej. Śmigłowiec LPR utknął na parkingu
Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego nie mógł swobodnie wzbić się w powietrze w trakcie akcji ratunkowej w Piasecznie (woj. mazowieckie). Do kuriozalnej sytuacji doszło na parkingu przed jednym z supermarketów. Pacjent został przewieziony do szpitala karetką.
Akcja ratunkowa w Piasecznie, która rozgrywała się w środę 1 marca, miała dziwny przebieg. Jak relacjonuje lokalny serwis Piasecznonews.pl, wezwany do pacjenta śmigłowiec LPR wylądował na parkingu przed supermarketem.
Maszyna nie mogła jednak swobodnie odlecieć z terenu przed sklepem. W jej pobliżu zaparkowało kilka pojazdów.
Piaseczno. Kuriozalna akcja ratunkowa. Śmigłowiec LPR utknął
– W sklepie podawano komunikat, by ludzie zabrali auta – mówił czytelnik portalowi Piasecznonews.pl. – Problem w tym, że tam najwidoczniej parkują nie tylko klienci sklepu, bo prośby na nic się nie zdały – dodał.
Justyna Sochacka, rzeczniczka prasowa LPR, komentowała, że śmigłowiec mógł co prawda bez przeszkód odlecieć. – Pilot przed startem maszyny poprosił jednak, by odjechały zaparkowane w pobliżu auta – powiedziała. Pilot nie chciał, by podmuch startującego śmigłowca poniósł w stronę zaparkowanych aut piasku, czy innych lekkich ostrych przedmiotów mogącego uszkodzić lakier.
Ostatecznie śmigłowiec LPR wystartował po ok. 30 minutach oczekiwania na płycie parkingu. Pacjent został przewieziony do szpitala karetką.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET