Policja wypuściła wszystkich aktywistów. 48 osób z zarzutami
Policja wypuściła wszystkie zatrzymane osoby po proteście aktywistów LGBT na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. 48 osób usłyszało zarzuty czynnego udziału w zbiegowisku, pięć ma również inne zarzuty – przekazał rzecznik stołecznej komendy, Sylwester Marczak.
Policja użyła siły wobec protestujących w piątek na Krakowskim Przedmieściu. Aktywiści nie godzili się na aresztowanie na dwa miesiące działaczki Margot – jak podali policjanci – za zniszczenie mienia i atak na działaczy pro-life. Grozi mu 5 lat więzienia, sąd przystał na wniosek prokuratury.
W trakcie interwencji aktywistów przyciskano do ziemi. Powalony został też relacjonujący zdarzenie reporter Radia ZET, Maciej Sztykiel. Nie ucierpiał, lecz mundurowi przyczynili się do zniszczenia jego sprzętu.
Zatrzymani na blisko 2 doby. Policja wypuszcza aktywistów
Wszyscy zatrzymani w związki z zajściami, jakie miały miejsce w piątek w stolicy, opuścili komendy; 48 osobom przedstawiono zarzuty czynnego udziału w zbiegowisku; pięć osób ma także inne zarzuty
– przekazał PAP Sylwester Marczak, rzecznik KSP w Warszawie.
Wśród innych zarzutów wymienił m. in. uszkodzenie radiowozu oraz naruszenie nietykalności policjanta. Wobec osób z tymi zarzutami zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego.
Protest aktywistów LGBT w Warszawie. Reporter Radia ZET powalony przez policjęRadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET