Przykry widok w centrum Sopotu. Mieszkańcy grzmią: "Kiedy się opamiętamy?"

2 min. czytania
09.09.2025 16:22
Obserwuj nas na Google

Nie takiego widoku spodziewali się turyści, którzy odwiedzili Sopot kilka dni po zakończeniu sezonu letniego. W centrum kurortu pojawił się dorosły łoś. Zwierzę o pokaźnych rozmiarach nie zachowywało się jednak agresywnie i było wyraźnie wystraszone całą sytuacją. 

fot. Albin Marciniak/East News/ Dzień dobry Sopot Facebook

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jakich miejscach pojawił się łoś.
  • Czy zwierzę wróciło do lasu. 
  • Co o sytuacji piszą internauci. 

Łoś pojawił się w centrum Sopotu 

Sopot był prawdziwym hitem ostatniego sezonu letniego. Z samego ruchu turystycznego miasto zarobiło ponad 1,7 mln zł. Nawet we wrześniu kurort nie narzeka na brak odwiedzających. Niestety, wraz z rozwojem turystyki w kurorcie i budowaniem kolejnych apartamentowców, zaczyna brakować miejsca dla zwierząt z pobliskich lasów. Plażowicze mogą często spotkać m.in. dziki szukające jedzenia nieopodal popularnego molo

W pierwszych dniach września popularny kurort odwiedził dorosły łoś. Zwierzę o pokaźnych rozmiarach szło ulicą nie zwracając uwagi na przechodniów. "Czego on tu szuka? Łoś postanowił zwiedzić centrum Sopotu" - pisze lokalny portal esopot.pl, który udostępnił na swoim profilu na Facebooku wideo przedstawiające wizytę łosia. 

Okazało się, że łoś rozpoczął marsz już w okolicach Gdańska. Następnie zawędrował w okolice popularnego Monciaku w Sopocie. - Pod eskortą funkcjonariuszy łoś został odprowadzony do lasu. Gdy tylko pojawił się w mieście, został zaopiekowany przez łączony patrol. Gdy się zmęczył, leżakował przed Urzędem Miasta. Nad ranem bezpiecznie trafił do lasu - mówi cytowany przez portal Trojmiasto.pl mł. asp. Radosław Jaśkiewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Sopocie.

Redakcja poleca

Internauci martwią się o zwierzę

Losem łosia martwią się mieszkańcy Sopotu. W komentarzach pod filmem można przeczytać wiele wpisów zastanawiających się nad skalą inwestycji nad Bałtykiem i ich wpływem na przyrodę. "Biedny. Z jego własnego domu go chciwi deweloperzy wyrzucają i teraz szuka. Zwierzę piękne, ale sam jego widok w centrum miasta budzi łzy. Kiedy się my ludzie opamiętamy i zaczniemy na serio szanować naturę?", "Z całą pewnością był zestresowany, bo nie chciał tu być, bo nie lubi ludzi i się ich boi", "Biedny, zagubiony. Ludzie wycinają im dom na place budów, drogi" - czytamy w komentarzach. 

Źródło: Radio ZET/ esopot.pl/ trojmiasto.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET