Zaskakujące ustalenia "Rz" ws. wypadku na A1. "Wysoki oficer policji". Jest stanowisko służb
Po tragicznym wypadku na autostradzie A1 w Sierosławiu pod Piotrkowem Trybunalskim, w którym zginęła trzyosobowa rodzina, miały powstać dwie notatki policyjne z przeczącą sobie treścią - informuje "Rzeczpospolita". Dodaje, że "mogło dojść do nadużyć". Do sprawy w piątek po południu odniosła się łódzka policja.
W piątek "Rzeczpospolita" poinformowała, że "rolę [...] kierowcy bmw, jako sprawcy tragicznego wypadku na A1, wybieliła druga notatka sformułowana przez wysokiego oficera policji. Stoi w sprzeczności z ustaleniami policjantów, którzy byli na miejscu zdarzenia" - czytamy.
"Rz". Dwie policyjne notatki po wypadku na A1
Pierwsza "standardowa notatka - [...] opisuje prawidłowo przebieg zdarzenia, wskazuje na bezpośredni udział i związek bmw z wypadkiem" - poinformowała gazeta.
Śledztwem w sprawie wypadku na A1 zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim. Odrębne postępowanie prowadzi z kolei Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
"W dniu 17 października 2023 roku do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęły materiały wyłączone z postępowania Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim w zakresie niedopełnienia obowiązków służbowych w związku z czynnościami podejmowanymi na miejscu wypadku drogowego oraz w okresie bezpośrednio po jego zaistnieniu, czyli o czyn z art. 231 par. 1 Kodeksu karnego" - przekazał tvn24.pl Szymon Banna z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
19 października prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo. "Jest na początkowym etapie i w związku z koniecznością przeprowadzenia dalszych czynności procesowych nie jest możliwe wskazanie, co było podstawą do wszczęcia tego postępowania ani jakie są dalsze planowane czynności" - poinformował Banna.
Aneta Sobieraj, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, odsyła do prokuratury. Przekazała jednak w rozmowie z tvn24.pl, że na polecenie komendanta wojewódzkiego trwa kontrola działań policjantów, którzy obsługiwali wypadek.
"Przeanalizowano wewnętrzny obieg informacji o zdarzeniu" - poinformowała policjantka. Jak dodała, analizie miały być poddane m.in. "protokoły oględzin, przesłuchania świadków, protokół badania stanu trzeźwości oraz użycia testera narkotykowego". Sobieraj zapewniła także, że Sebastian M. nie ma żadnych powiązań rodzinnych z osobami pracującymi w łódzkiej policji.
Policja publikuje stanowisko
"W związku z dzisiejszą publikacją na łamach gazety »Rzeczpospolita« artykułu »Czy ktoś krył kierowcę« stanowczo podkreślamy, że po wypadku, do którego doszło 16 września 2023 roku na autostradzie A1 została sporządzona tylko jedna notatka urzędowa mówiąca o przebiegu zdarzenia. Jest to dokument napisany przez policjanta będącego na miejscu wypadku, a jej treść jest zgodna z ustaleniami policjantów i prokuratora, którzy prowadzili tam czynności procesowe" - napisała łódzka policja.
"Zawiera ona opis przebiegu zdarzenia, wskazując na bezpośredni udział i związek bmw z wypadkiem. Autorem tego dokumentu nie jest »wysoki oficer policji« jak twierdzi redaktor »Rzeczpospolitej«, a funkcjonariusz ruchu drogowego" - podkreślono. "Kategorycznie zaprzeczamy również, aby została sporządzona druga notatka urzędowa mówiąca o przebiegu przedmiotowego wypadku. Ponownie podkreślamy, że na miejscu zdarzenia był obecny prokurator i to on nadzorował pracę funkcjonariuszy. To prokurator decydował o przebiegu czynności - w tym również o kwestiach ewentualnego zatrzymania uczestników wypadku" - podkreślono w oświadczeniu opublikowanym na stronie łódzkiej policji.
W sobotę, 16 września br., po godz. 19 na autostradzie A1 w Sierosławiu (pow. piotrkowski, woj. łódzkie) w tragicznym pożarze auta zginęła trzyosobowa rodzina, rodzice oraz ich 5-letni syn.
Bezpośrednio po wypadku strażacy przekazali, że "doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. W jednym z pojazdów wybuchł pożar - zginęły w nim trzy osoby, najprawdopodobniej mężczyzna, kobieta i dziecko" - poinformował w sobotę 16 września rzecznik KW PSP w Łodzi mł. bryg. Jędrzej Pawlak.
- Zbysław C. zabił 5-letniego Maurycego. Jest decyzja sądu
- Grzegorz Borys ścigany za zabójstwo 6-latka. Policja opublikowała wizerunek
- 10-latek wpadł prosto pod nadjeżdżający samochód. Policja publikuje nagranie
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET