Sławosz Uznański-Wiśniewski wylądował w Europie. Zwrócił się do Polaków
Sławosz Uznański-Wiśniewski przyleciał w środę do Kolonii, gdzie znajduje się Europejskie Centrum Astronautów ESA. Chwilę po przylocie opowiedział dziennikarzom o najtrudniejszym wyzwaniu swojego życia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co powiedział chwilę po przylocie do Kolonii Sławosz Uznański-Wiśniewski.
- Co najbardziej zaskoczyło astronautę na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
- Który moment podróży był najbardziej poruszający dla polskiego astronauty.
Sławosz Uznański-Wiśniewski przyleciał do Kolonii. "Wracam z głową pełną pomysłów"
- Wracam z głową pełną pomysłów, jak wykorzystać tę misję i zbudować naszą przyszłość – powiedział polski astronauta Sławosz Uznański-Wiśniewski dzień po powrocie z misji kosmicznej. W środę samolot specjalny z astronautą na pokładzie wylądował w Kolonii w Niemczech.
Polak w trakcie spotkania na płycie lotniska opowiedział o znaczeniu swojej misji i przemyśleniach po zakończonej podróży. - To jest niesamowity moment w historii, niesamowity moment dla nas również, żeby wykorzystać tą szansę, żeby zbudować naszą przyszłość - mówił. - Jest to chyba najtrudniejsze wyzwanie w moim życiu, któremu musiałem stawić czoło. Najtrudniejsze, ale również najważniejsze i najbardziej wartościowe doświadczenie mojego życia - dodał, mówiąc o misji IGNIS.
"Najtrudniejsze wyzwanie w moim życiu"
Sławosz Uznański-Wiśniewski opowiedział o największych zaskoczeniach na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Wśród nich wymienił m.in. sposób poruszania się w warunkach mikrograwitacji. Mówiąc o trudnościach wspomniał duże przeciążenia w czasie lotu na stację i z powrotem. Opowiedział także o najbardziej poruszającej chwili w jego podróży. - Ten moment pierwszy, kiedy przelecieliśmy przez stację kosmiczną z załogą, a załoga powiedziała nam, żeby zamknąć oczy i wprowadzili nas do tego naszego okna panoramicznego na Ziemię. Wtedy powiedzieli nam "teraz otwórzcie oczy". To był taki moment niesamowity dla mnie. Spojrzeć na Ziemię, na dom z orbity. Ziemia jest duża, jasna, piękna, niesamowicie niebieska. Jest dużo więcej oceanów i chmur, niż sobie wyobrażałem - powiedział.
- Chciałem serdecznie podziękować wszystkim, którzy przybyli tutaj i pracowali nad misją. Chciałem podziękować wszystkim znajomym, którzy tu przybyli i wspierali mnie podczas startu. Chciałem podziękować Aleksandrze za całe wsparcie, które dostałem, i nie było nam łatwo w tym roku - mówił polski astronauta.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET