Szokujące kulisy interwencji policji. Oddali 17 strzałów do chorego na schizofrenię
Policjanci z Poznania oddali 17 strzałów w stronę chorego na schizofrenię mężczyzny, który wcześniej groził, że popełni samobójstwo. 36-latek ranił się kilkukrotnie nożem i chodził po ulicy. Po policyjnej interwencji trafił do szpitala. Lekarze zdołali uratować jego życie. Prokuratura zarzuca policjantom przekroczenie uprawnień.
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w Poznaniu w czerwcu 2022 roku. Matka 36-letniego mężczyzny zawiadomiła wówczas policję, że syn groził, że popełni samobójstwo. Wiadomo, że ranił się kilkukrotnie nożem i wyszedł z domu.
Policjanci znaleźli zakrwawionego 36-latka na ulicy Gorzysława. "Gazeta Wyborcza" ustaliła, że mundurowi nie obezwładnili mężczyzny, a gdy ten ruszył w ich stronę, sięgnęli po broń i zaczęli strzelać w jego kierunku z bliskiej odległości.
Poznań. Policjanci oddali 17 strzałów do chorego na schizofrenię
Z relacji "GW" wynika, że 36-latek krzyczał, że ma noż, ale w rzeczywistości wyrzucił go jeszcze przed przyjazdem policjantów. W pewnym momencie klęczał na chodniku. Mimo to policjanci oddali do niego 17 strzałów, trafiając pięciokrotnie. Mieli też pałki, miotacz gazu oraz psy służbowe w radiowozie.
Rannego mężczyznę paralizatorem obezwładnił następny wezwany patrol. 36-latek trafił do szpitala, gdzie lekarzom udało się uratować mu życie.
"Prokuratura zarzuca policjantom przekroczenie uprawnień oraz spowodowanie obrażeń ciała. Nie przyznają się do winy, korzystają z prawa do milczenia. Nadal pracują w policji, przełożeni ich nie zawiesili. Proces zacznie się pod koniec marca" - informuje "Gazeta Wyborcza".
Portal Interia podaje, że gdy funkcjonariusze usłyszeli zarzuty, zostali tymczasowo zawieszeni w pełnieniu służby. Gdy okres zawieszenia minął, policjanci wrócili do pracy.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET