`

To może czekać matkę i ojczyma Kamila w więzieniu. Strażnik: uśmiecham się pod wąsem

4 min. czytania
16.05.2023 17:23
Obserwuj nas na Google

Ojczymowi Kamila z Częstochowy Dawidowi B. będzie się siedziało naprawdę spokojnie - przypuszcza strażnik więzienny, który opisał “Faktowi”, jak wyglądają więzienne realia. Dodał, że nawet więźniowie z “ochronki”, czyli skazani np. za dzieciobójstwo, nie zawsze są poddawani ostracyzmowi. “Ktoś żyjący starym więziennym klimatem jeszcze stara się traktować tam osadzonych jak trędowatych, ale większość ma na to wywalone” - ocenia. Pojawiły się też doniesienia, że matka 8-latka Magdalena B. może być w ciąży, co oznacza konkretne przywileje w zakładzie karnym.

Pogrzeb Kamila
fot. Tadeusz Wypych/REPORTER, Facebook

“Fakt” opublikował list strażnika więziennego, który opisał, co może spotkać w więzieniu ojczyma i matkę Kamila z Częstochowy. Redakcja nie podała personaliów funkcjonariusza, który zdradził jedynie, że pracuje w dużej jednostce w Polsce. Według niego los Dawida B., który przyznał się do katowania 8-letniego Kamila, wcale nie będzie ciężki, jak się powszechnie przypuszcza.

“Uśmiecham się pod wąsem, gdy czytam w internetach wróżby internautów, gdy ktoś taki, jak wspomniałem powyżej, trafia do więzienia: «No teraz to zrobią mu z d**y jesień średniowiecza», «grypsujący takich uwielbiają, będzie robił codziennie za dz**kę», etc. Głupoty” - pisze strażnik więzienny.

Redakcja poleca

Strażnik więzienny dla "Faktu": Dawidowi B. będzie się siedziało raczej spokojnie

Na RadioZET.pl opisywaliśmy “powitanie” Dawida B. w areszcie. Na nagraniu słychać wulgaryzmy, które osadzeni wykrzykiwali w stronę ojczyma Kamila. Według strażnika więziennego są to incydentalne sytuacje i nie można na ich podstawie wyciągać wniosków na temat tego, co osadzonego spotka za kratami.  

“«Więzienna Polska» zrobi wszystko, by tym skazańcom nie spadł włos z głowy. Dlaczego? Po pierwsze: dla swojego spokoju. Żaden oddziałowy ani «wychowek» (wychowawca - red.) nie wsadzi takiego w miejsce, gdzie będzie mu groziło niebezpieczeństwo, bo sam za to później odpowie, gdy sprawa się wyda. I kierownictwo ma to na uwadze. Każdy wszak dba o swój spokój przede wszystkim […] Po drugie: co robię, jak do mnie trafia taki gość? Miejsce z reguły ma już wcześniej przygotowane, będzie siedział albo z podobnymi sobie, albo z jakimiś «dziadkami», których nic nie interesuje, a już najmniej samosądy […] Pytam też, czy mają «białko» przy sobie? «Białko» to wyrok sądu z opisem, za co odbywają karę, czarno na białym, więc «białko» jest ważne. Jak mają, to sugeruję, by się go pozbyli. Najlepiej spuścić porwane w kibel” - czytamy na stronie dziennika.

ZOBACZ TAKŻE:  Śmierć Kamila z Częstochowy. Nadchodzą zmiany w systemie. "Nastąpi rewolucja"

Strażnik więzienny pisze, że osoby strachliwe lub z “podejrzanymi artykułami” zwykle umieszcza się na tzw. ochronce. Są jednak osadzeni odbywający karę za zabójstwo swojego dziecka, którzy mają wysoką pozycję w hierarchii, odsiadujący wyrok "na ogóle". “On w artykule ma wyrok za zabójstwo. No i zdarza się, że wchodzi do celi i mówi, że siedzi «za głowę», a to w wielu kręgach przyjmowane jest niestety z uznaniem, jak ma jeszcze do tego pieniądze, pomoc z wolności, to siedzi bez większego stresu. A jak jeszcze jest typem roszczeniowca i umie pisać, to smaruje skargi, gdzie się da i na cokolwiek. W tym wypadku zyskuje «medialność», a bywa, że i wsparcie ze strony instytucji państwowych! Czy ktoś zrobi mu krzywdę w więzieniu? Pięć razy się zastanowi, nim coś takiego przyjdzie mu do głowy” - opowiada strażnik w liście do “Faktu”. 

Strażnik więzienny twierdzi, że przełożeni sugerują, aby funkcjonariusze zapewnili osadzonym możliwie najszerszy dobrostan. “Jest to paradoksalna sytuacja, bo zakład z definicji: karny, ma skazanym sprawiać jak najmniejszą dokuczliwość. Innymi słowy: musimy działać tak, by skazani byli zadowoleni z pobytu w zakładzie KARNYM” - tłumaczy autor listu i podsumowuje: "Raczej mogę założyć, że ojczymowi Kamila będzie się siedziało naprawdę spokojnie".

Śmierć Kamila z Częstochowy. Co z Magdaleną B.?

Jak dowiedział się z kolej “Super Express”, Magdalena B., czyli matka Kamila, może być w kolejnej ciąży, a to oznacza, że będzie mogła liczyć na specjalne traktowanie w areszcie. Biuro prasowe Służby Więziennej przekazało w komunikacie, że 35-latka "przebywa w zakładzie karnym do 7. miesiąca ciąży". 

Kobiecie w ciąży w zakładzie karnym przysługuje oczywiście specjalistyczna opieka medyczna. Ponadto może liczyć na inne przywileje już po porodzie. Według rozporządzenia ministra sprawiedliwości matka pozbawiona wolności sprawuje stałą i bezpośrednią opiekę nad dzieckiem w domu dla matki i dziecka przy zakładzie karnym. Pobyt dziecka w domu przy zakładzie karnym może zostać przedłużony lub skrócony na wniosek lekarza lub psychologa.  

Służb Więzienna informuje, że kobieta ciężarna lub karmiąca w więzieniu ma prawo do dłuższego spaceru i dodatkowych zakupów artykułów żywnościowych, które są dostępne w zakładzie karnym. Nie można też wobec niej stosować niektórych kar m.in. pozbawić ją możliwości otrzymywania paczek żywnościowych lub umieszczać w celi izolacyjnej. 

Na pogrzeb Kamila z Częstochowy przyszły w sobotę tłumy ludzi, którymi wstrząsnęła historia dziecka zamęczonego na śmierć przez ojczyma. - Kamilek leży w trumnie białego koloru, to jest znak jasności i nadziei, że jest teraz z nami tam w niebie i nam towarzyszy - mówił ksiądz prowadzący mszę św. w Częstochowie.

RadioZET.pl/"Fakt"/"Super Express"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET