Tragiczny finał pościgu w Policach. Nie było szans na ratunek
W miejscowości Police (woj. zachodniopomorskie) policjanci ścigali mężczyznę, który nie zatrzymał się do kontroli. W wyniku pościgu mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo. Pomimo reanimacji życia kierowcy nie udało się uratować.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do tragicznego pościgu w Policach.
- Co spowodowało utratę panowania nad pojazdem.
- Dlaczego policjanci zdecydowali się na rozpoczęcie pościgu.
- Które służby medyczne interweniowały na miejscu zdarzenia.
Pościg w Policach. Życia mężczyzny nie udało się uratować
We wtorek ok. godz. 15 w Policach funkcjonariusze policji, w związku z popełnionym wykroczeniem, zatrzymali kierowcę samochodu. Po zatrzymaniu pojazdu i podejściu do niego policjantów mężczyzna gwałtownie ruszył i rozpoczął ucieczkę.
Funkcjonariusze ruszyli od razu za nim. Kierujący ignorował polecenia wydawane przez policję. Podczas ucieczki w miejscowości Tanowo na zakręcie kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo znajdujące się przy drodze.
Policjanci podbiegli do pojazdu, wyciągnęli mężczyznę z rozbitego samochodu i rozpoczęli reanimację, którą później kontynuował Zespół Ratownictwa Medycznego. Pomimo podjętych działań życia mężczyzny nie udało się uratować.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET