Ziemia zapadła się na osiedlu w Trzebini. Do dziury wpadł silos
W Trzebini znów zapadła się ziemia. O nowym zapadlisku na terenie osiedla Gaj poinformował w piątek po godz. 15 rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP w Krakowie Hubert Ciepły. Jak przekazał, ziemia zapadła się pod zbiornikiem z materiałem do zasypywania zapadlisk. Nikomu nic się nie stało.
Nowe zapadlisko w Trzebini ma 5 metrów średnicy i 6 metrów głębokości. Do dziury wpadł kilkumetrowy silos z substancją do uzdatniania gruntu, znajdujący się kilka metrów od bloków. Na tym terenie prowadzone są prace zabezpieczające ziemię na zlecenie Spółki Restrukturyzacji Kopalń.
- Decyzją wykonawcy zbiornik zostaje zasypany kamieniem wraz z zapadliskiem - poinformował Hubert Ciepły. Natomiast burmistrz Trzebini Jarosław Okoczuk powiedział tvn24.pl, że powstanie kolejnego zapadliska było do przewidzenia. Przypomniał, że ziemia zapadła się w tym samym miejscu w 2022 roku. - Wtedy dziura została zasypana. Najwidoczniej pod wagą silosu zapadła się ponownie. Wiemy, że była tam prowadzona płytka eksploatacja. Ubolewam, ale to była kwestia czasu, że powstanie kolejne zapadlisko - stwierdził samorządowiec w rozmowie z tvn24.pl.
Trzebinia. Nowe zapadlisko na osiedlu Gaj
O serii zapadlisk stało się głośno we wrześniu 2022 roku, kiedy dziura powstała na terenie parafialnego cmentarza i wchłonęła ok. 50 grobów. Wcześniej, od sierpnia 2021 roku, w Trzebini ziemia zapadała się co najmniej 10 razy.
Problem powstawania zapadlisk ma związek z prowadzoną w tym rejonie przed laty płytką eksploatacją górniczą i z podnoszącym się poziomem wód podziemnych. Jak podał w mediach społecznościowych Małopolski Urząd Wojewódzki, w ciągu miesiąca podnosi się on średnio o pół metra. W niektórych miejscach jest już na głębokości 12 metrów pod powierzchnią.
Naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie w połowie lutego, na podstawie badań, wytypowali w Trzebini 90 punktów, w których mogą powstać lub reaktywować się zapadliska. Zagrożone tereny to cmentarz parafialny, ogródki działkowe, stadion i ulica Górnicza. W marcu rozpoczęły się prace we wskazanych przez naukowców miejscach, by ustabilizować grunt i zapobiec kolejnym zapadliskom.
ZOBACZ TAKŻE: "Modlimy się do pustych grobów". Cmentarz z zapadliskiem nadal otwarty
Szkody pogórnicze są spowodowane przez dawną kopalnię węgla kamiennego Siersza, działającą w tym mieście od połowy XIX w. W latach 1999-2001 kopalnia zakończyła działalność. Na początku eksploatacja prowadzona była płytko, na głębokości 20-25 metrów. Potem podziemne chodniki schodziły coraz niżej. Likwidatorzy zakładali, że pozostałe po eksploatacji pustki wypełni woda. Z biegiem czasu woda zaczęła podchodzić coraz bliżej powierzchni ziemi.
RadioZET.pl/tvn24.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET