`

Turystka pojechała nad Bałtyk. Mówi wprost, co zobaczyła. "Brud, błoto i smród"

2 min. czytania
25.07.2025 10:41
Obserwuj nas na Google

Wielu Polaków czeka cały rok na letni wyjazd nad Bałtyk. Nadmorskie kurorty, mimo wysokich cen, wciąż pękają w szwach od krajowych turystów. Niestety, nie każdy z nich będzie dobrze wspominał wakacyjny urlop. Swoją historię koszmarnego pobytu nad Bałtykiem opowiedziała Polka, która odwiedziła jeden z domków letniskowych w Pogorzelicy. 

fot. MARIAN SADKOWSKI/REPORTER/ Ilona Matuszewska Facebook

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób oszukana została turystka. 
  • Jak rozwiązała swój problem. 
  • Co internauci sądzą o warunkach panujących w domku w Pogorzelicy.

Koszmar turystki w Pogorzelicy

Morze Bałtyckie to zdecydowanie ulubiony letni kierunek wśród krajowych turystów. W tym sezonie nawet deszczowa pogoda nie odstraszyła tłumów odwiedzających nadmorskie kurorty. Udając się nad Bałtyk, warto jednak dwa razy sprawdzić wybraną przez nas ofertę. Już na miejscu może się okazać, że wybrany przez nas apartament niczym nie przypomina tego ze zdjęć. 

Przekonała się o tym pani Ilona, która na letni wyjazd wybrała jeden z domków letniskowych w Pogorzelicy. Kobieta została skuszona pięknymi zdjęciami z ogłoszenia. "To miało być miejsce miłego wypoczynku nad Bałtykiem w Pogorzelicy. Cena 250 zł za dzień, w opisie wyglądało, że to miejsce nad morzem: łazienka, aneks kuchenny, przybory kuchenne, telewizja, widok na ogród" - zaczyna turystka. Szybko jednak okazało się, że to, co miało być wymarzonym urlopem, jest koszmarem. "Okazało się, że to miejsce jak z okropnego snu. Aneks kuchenny to plastykowa skrzynia na podwórku z patelnią, garem i kuchenką turystyczną na dwa domki - jeden korzysta, drugi czeka. Przybory kuchenne to trzy papierowe talerzyki i plastikowe sztućce (ciekawe, czy już były używane), kubeczki plastikowe (6 sztuk na 4 dni dla dwóch osób) (...) Taras to zgniłe deski nad szambem, w zlewie tylko zimna woda, ogólnie brud, błoto i smród" - opisuje swój pobyt pani Ilona. 

Turystka, po tym, co zobaczyła w domku letniskowym, szybko postanowiła poszukać nowego lokum. "600 metrów dalej za te same pieniądze znaleźliśmy apartament 45 m kw., czysto, przyjemnie i miło, w cenie karnet na baseny i spa. Można? Można. Dwie Polski" - podsumowuje urlopowiczka.

Redakcja poleca

Turyści reagują na warunki w domkach nad Bałtykiem

 Pod wpisem pani Ilony na Facebooku pojawiło się wiele komentarzy internautów. Większość z nich wyraża oburzenie warunkami panującymi w domku letniskowym. "Jak można coś takiego proponować na wypoczynek", "Dlatego na urlop od lat jeżdżę za granicę", "Ale syf". Inni zwracają jednak uwagę, że niska cena za domek powinna od razu uruchomić czujność kobiety. "Domek kosztuje minimalnie 700 zł w sezonie", "Tak niska cena za domek za dobę powinna zastanawiać od początku! Nie ma się właściwie co dziwić" - zaznaczają komentujący. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET